Ks. Henryk Zieliński: Dla kogo post?
Renesans postu jako praktyki dietetycznej w bogatych krajach Zachodu niewiele ma wspólnego z jakąkolwiek religią, a z chrześcijaństwem szczególnie. Nawet kiedy niemieccy „Zieloni” pod koniec ubiegłego roku zgłosili projekt ustawy wprowadzającej ogólnopaństwowy zakaz spożywania mięsa przez jeden dzień w tygodniu, to chodziło im wyłącznie o ochronę cierpiących zwierząt. Takim bezmięsnym dniem w całych Niemczech miałby być czwartek, bo piątkowy post mógłby się kojarzyć z chrześcijaństwem, a tu chodziło o stworzenie „nowej świeckiej tradycji”. Ta zaś może się inspirować buddyzmem, hinduizmem czy ruchem Kriszny, ale europejską tradycją chrześcijańską – przenigdy.Drugim znakiem naszych czasów jest popularność tzw. postu Daniela i innych prozdrowotnych form ascezy. Specjalne turnusy organizują nawet katolickie klasztory i ośrodki rekolekcyjne. Chętnych nie brakuje. Za wcale niemałe pieniądze uczestnikom serwuje się tam głównie warzywa i owoce. Efektem ma być uwolnienie organizmu z toksyn, zmi