Wiadomości
Haszczyński pisze, że to z powodu ignorancji polskiej strony, której powinno najbardziej na tym zależeć, nie podjęto żadnej deklaracji w sprawie "polskich obozów koncentracyjnych". Obchody Dnia Pamięci Ofiar Holokaustu były bardzo dobrym czasem do podjęcia tak dla Polski ważnej kwesti. Dlaczego tak się stało? "Dlatego, że partie rządzące naszym krajem nie potraktowały poważnie tego wydarzenia. PSL wysyła na spotkanie jednego przedstawiciela, PO co prawda 17 posłów i dwóch senatorów, ale – delikatnie mówiąc – nie jest to pierwszy garnitur. Poza wicemarszałkiem Cezarym Grabarczykiem i outsiderem w PO Marcinem Święcickim trudno się na liście doszukać polityków z doświadczeniem na najwyższych stanowiskach czy w polityce zagranicznej. Poważnie sprawę potraktowała opozycja, PiS wystawił polityków z pierwszego szeregu, w tym byłą szefową MSZ i jej dwóch zastępców" - pisze Haszczyński. I trzeba przyznać, że ma tutaj wiele racji. Oglądając wczorajsze obchody w telewizji, czy słuchając konferenc