Wiadomości
Pochodzę z tzw. powszechnie nazywanej, patologicznej rodziny. Moi rodzice się rozwiedli gdy miałem 3 lata, a mama później wchodziła w coraz to nowe związki. W domu było bardzo dużo alkoholu, ponieważ ojczym i kolejni partnerzy mojej mamy byli od niego uzależnieni. Nie odczuwałem w ogóle miłości, ponieważ ojciec mnie nie odwiedzał, a mama nie potrafiła jej okazywać. I było mi ciężko z powodu tych braków, aż do tego stopnia, że jako trzynastoletni dzieciak chciałem sobie odebrać życie.. W końcu podjąłem decyzję o zbuntowaniu się przeciwko takiemu życiu - zacząłem palić papierosy i pić alkohol, a w szkole zawodowej poznałem środowiska kiboli. To środowisko wciągnęło mnie, bo oni mnie akceptowali takiego jakim byłem. To było dla mnie bardzo ważne, ponieważ bałem się zawodówki i rywalizacji, a w tym środowisku poczułem się akceptowany. Pamiętam jak nieraz siedzieliśmy w parku i piliśmy alkohol, a koło nas przechodzili ludzie, którzy się nas bali. Jednak ja czułem się w tym środowisku bezpie