Tomaszewski dla Fronda.pl: Najlepiej, gdyby Boniek został prezesem
Fronda.pl: Niebawem wybory w PZPN. Jak ocenia Pan sytuację, jaka panuje w związku?
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Fronda.pl: Niebawem wybory w PZPN. Jak ocenia Pan sytuację, jaka panuje w związku?
Dlaczego III RP ściga internautów, odmawia koncesji TV Trwam skazuje Antykomora, przetrzymuje w aresztach kibiców i rewiduje siedzibę Komisji Krajowej Solidarności? Kogo najbardziej boi się aparat władzy? Czy III RP ma kłopoty z demokracją?
To minister Kopacz i minister Arabski jeszcze w Moskwie powiedzieli nam, rodziom ofiar katastrofy, że nie będzie można otwierać trumien ze szczątkami bliskich. Tłumaczono nam, że tego wymagają procedury. Ponadto zapewniano nas, że w sekcjach zwłok uczestniczyli polscy lekarze i polscy prokuratorzy. To całkowicie uśpiło naszą czujność. Byliśmy święcie przekonani, że cała siła państwa jest po naszej stronie. Że przedstawiciele polskiego rządu będą działali dla dobra śledztwa, a nie przeciw niemu. Dopiero później okazało się, że tak niestety nie będzie.
Fronda.pl: "Gazeta Wyborcza" nie poinformowała wczoraj na pierwszej stronie o skandalu związanym z ekshumacją Anny Walentynowicz. Jak Pan ocenia taką postawę redakcji z Czerskiej?
Jeszcze przed orzeczeniem sądu swoje stanowisko przedstawił Kościoł. - Nie możesz wystąpić z instytucji kościelnej i dalej należeć do wspólnoty wiernych - oświadczył sekretarz Konferencji Episkopatu Niemiec Hans Langendörfer.
Publicysta przypomina, że zawsze, gdy dojdzie do wypadku drogowego, dokonuje się pewnych procedur, które mają wyjaśnić, jak doszło do tego zdarzenia. Natomiast w przypadku katastrofy lotniczej jest to znacznie bardziej skomplikowane i czasochłonne.
Podczas wczorajszego meczu kibice Śląska pokazali po raz kolejny swój charakter, że pamięć o rtm Witoldzie Pileckim, żołnierzy Powstania Warszawskiego, czy Żołnierzy Wyklętych jest dla nich wciąż żywa. Brawa za pomysł, tym bardziej, że według informacji medialnych, na trybunach było 8,5 tysiąca dzieci, które chyba również z kibicami skandowały: „Cześć i chwała bohaterom!". Może choć twarze "Inki", "Roja", "Warszyca" czy "Ognia" zapamiętają z tego meczu.
Kilka dni temu obchodziliśmy 70. rocznicę powstania Narodowych Sił Zbrojnych. Z tej okazji posłowie przygotowali projekt sejmowej uchwały upamiętniającej Żołnierzy Wyklętych. Jak poinformował nas poseł Stanisław Pięta, reprezentujący wnioskodawców projektu, uchwała najprawdopodobniej będzie dziś przedmiotem obrad sejmowej komisji kultury. Dopiero potem może trafić pod głosowanie parlamentarzystów.
Tylko w romantycznych powieściach zakochanie wiąże się wyłącznie z radością, zachwytem i byciem szczęśliwym na zawsze. W rzeczywistości zakochanie ma wiele obliczy. Czasem wiąże się z cierpieniem, bolesnymi rozterkami i poważnymi zagrożeniami.
Dziś minister sprawiedliwości Jarosław Gowin przedstawi - na wniosek PiS - informację rządu w sprawie działań podjętych po katastrofie smoleńskiej.Politycy Prawa i Sprawiedliwości chcą się dowiedzieć od ministra sprawiedliwości m.in. tego, kto podjął decyzję, że trumny z ciałami ofiar nie mogą być otwarte po przywiezieniu ich do Polski oraz kto podjął decyzję, że przyczyny katastrofy smoleńskiej będą badane na podstawie "konwencji chicagowskiej", a nie umowy z 1993 roku zawartej między Polską a Rosją. Tuż po katastrofie rządowego samolotu w Smoleńsku, Ewa Kopacz tłumaczyła, że ciała są transportowane po tym, jak zakończono procedury identyfikacyjne i formalne, łącznie z wydaniem aktu zgonu. Minister zaznaczyła wówczas, że wszystko sprawdzane jest kilka razy, tak by uniknąć ewentualnych pomyłek. - To jest procedura, której nie będziemy przyspieszać - mówiła Kopacz.W maju 2010 roku "Gazeta Polaka" pytała ministra Arabskiego, czy prawdą jest, że jeszcze nie wszystkie ciała są w Moskwie. O
Najszybciej wzrosła liczba eutanazji ze wskazań psychiatrycznych (z 2 w roku 2010 do 13 w 2011), a także z demencją (takich osób zlikwidowano w Holandii 49). Statystki pokazują także, że od 2006 roku liczba zabijanych – oficjalnie – pacjentów wzrosła w Holandii – dwukrotnie. Ze statystyk wynika, że eutanazja jest przyczyną 2.8 procenta wszystkich śmierci w Holandii.
„Farmaceuci dzisiaj: jaka praca, jaka przyszłość, jaka nadzieja?”. Pod takim tytułem, nawiązującym do sytuacji kryzysu w dzisiejszym świecie, odbył się od 21 do 23 września w Paryżu kongres Międzynarodowej Federacji Farmaceutów Katolickich. Brał w nim udział sekretarz Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych.
- Ciało było oglądane i identyfikowane po tzw. pierwszym rozpoznaniu. Prokurator miał przy sobie już nie tylko formularze, ale też jakieś zdjęcia i pytał m.in. o znaki szczególne, o rzeczy, które ten człowiek mógł mieć przy sobie. Widziałam, że miał już wswoich notatkach jakieś pomocnicze opisy tych konkretnych osób - relacjonuje zakonnica.S. Ślipek tłumaczy, że Rosjanie pytali zwykle o pamiątki, o rzeczy osobiste. - Czasem je znajdowali przy ofierze, czasem nie. Jeśli znajdowali, to łatwiej było zidentyfikować ciało, bo np. była część jakiegoś dokumentu. W pierwszym wypadku identyfikowano szczątki na podstawie rzeczy, które przy nich znaleziono. Był np. portfel. Wyglądał tak, jakby wpadł w kałużę. Były tam jakieś karty, pieniądze. Ciało było zmasakrowane, a portfel się uchował. W przypadku drugiej osoby nie było wątpliwości. Żona od razu rozpoznała ciało. Powiedziała: To jest mój mąż. Trzecie ciało było przykryte prześcieradłem i był tylko wycięty otwór. Widać było rękę, łokieć… Do Mo
Parlamentarzysta odniósł się do slów Rafała Grupińskiego, który powiedział, że Żalek łamie zasady lojalności wobec pozostałych członków klubu parlamentarnego PO.
Wiem, że to mocne słowa, mam świadomość, że mogą ranić. Ale są takie momenty, gdy obrzydzenie dla jakiejś postawy nie pozwala milczeć i wymusza mocne stawianie sprawy. Tym razem jest właśnie tak. Zachowanie Janiny Paradowskiej, Adama Szostkiewicza, Marcina Wojciechowskiego, Pawła Wrońskiego i wielu, wielu innych już nie ociera się o podłość (takie oskrażenie wobec tych, którzy ostro wypowiadają się o bezczeszczeniu ciał, padły z ust Janina Paradowskiej), ale jest zwyczajną podłością, wykluczeniem się z możliwej przestrzeni rozmowy. Ta ostatnia ma bowiem sens, gdy obie strony mają choćby wspólne podstawy ludzkie. A swoim zachowaniem ta grupa osób pokazała, że owe podstawy, najbardziej fundamentalne uczucia ludzkie ma w głębokim poważaniu, jeśli tylko stoją one na drodze do obrony ukochanego Tuska czy nawet Putina.