Wiadomości
- Nam wybory służą do czegoś innego – do zwierania szeregów, do ORGANIZOWANIA SIĘ. Wybory są dla nas TERMINEM, na który musimy zdążyć z różnymi rzeczami. Podobnie jak student nie nauczyłby się nigdy, gdyby nie miał zadanego z góry terminu egzaminu, tak i Polak nie zebrałby się w sobie, w grupę, do roboty, gdyby nie miał terminu wyborów - uważa Wojciech Cejrowski. A zatem przegramy i nie ma się co przejmować. Bo wygrywamy gdzie indziej – wygrywamy PRZED wyborami, bo się zbieramy do kupy, bo odżywają związki, a usychają waśnie. Przecież przy tej ordynacji, przy tej konstytucji, przy tym SYSTEMIE nie chodzi o zwycięstwo wyborcze, czyli o wejście do systemu, ale o jego OBALENIE. To nie jest system władzy w którym chce się uczestniczyć. Nie chcemy wskakiwać do szamba – chcemy je odpompować.Zdaniem Cejrowskiego, rzeczy do wygrania są PRZED WYBORAMI. - Część już mamy: cieszę się z powstania różnych środowisk, z „Solidarnych 2010”, z kibicowskich niepodległych armii, z „Gazety Polskiej Codzien