Tylko u nas
Śledzimy uważnie to co dzieje się na Białorusi, ale jak na to patrzą rosyjskie elity? Jakie konsekwencje, w ich odczuciu, będą miały zbliżające się wybory prezydenckie i do czego doprowadzi ta widoczna już gołym okiem fala społecznego ożywienia, buntu i sprzeciwu wobec rządów Aleksandra Łukaszenki. Od razu trzeba powiedzieć, że rosyjskie media, w przeciwieństwie do polskich, o niebo bardziej interesują się sąsiednim krajem i tym co się na Białorusi dzieje. W Rosji wydarzenia w Mińsku, Brześciu, Grodnie czy Witebsku to temat pierwszych stron, co oczywiście dość boleśnie obnaża nasz brak zainteresowania i tłumaczy brak wpływów, czy choćby narzędzi pozwalających głębiej analizować białoruską sytuację. W Rosji jest zupełnie inaczej. O Białorusi się dyskutuje, to co się tam dzieje podlega analizie, a wnioski jakie są wyciągane dają częściowy obraz nastrojów w jakim obecnie znajdują się rosyjskie elity.