Były kibol: Bóg mnie uzdrowił
Czy Bóg by mnie potrzebował? Z moją gębą? Nie sądzę! Ale powiedział do mnie: "Bogdan, jesteś dla mnie ważny, ja cię chcę." Takiego, jakim jestem. Pan Bóg dał mi polubienie samego siebie w tym wszystkim, co we mnie jest, ale i ze świadomością tego, co we mnie jest syfem. Nadzieja jest w moim sercu - powiedział w swoim świadectwie Bogdan.