Zagrożenia
Syria przechodzi kolejny rok prawdziwej Kalwarii. W tym prawdziwym piekle na ziemi nie brakuje jednak wielu Cyrenejczyków, którzy pomagają nieść cierpienie wycieńczonej niekończącą się wojną ludności. W rozmowie z Radiem Watykańskim wskazuje na to kard. Mario Zenari. Nuncjusz apostolski w tym kraju przypomina, że konflikt nie tylko zrujnował Syrię, ale i zniszczył relacje międzyludzkie. Międzynarodowe interesy sprawiają, że pokojowe jutro Syrii wciąż wydaje się bardzo odległe. Sytuacji nie poprawia nałożone embargo, które jedynie pogłębia i tak ogromną biedę. „Liczba ofiar, które zmarły z powodu braku dostępu do pomocy medycznej jest zdecydowanie wyższa niż tych, którzy zginęli bezpośrednio w walkach” – podkreśla kard. Zenari. Przypomina, że choć ostatnio w tym kraju spada mniej bomb, to ludzi wyniszcza jedna ogromna „bomba ubóstwa”. Według szacunków ONZ aż 83 proc. Syryjczyków żyje w skrajnej biedzie, bez szans na poprawę sytuacji. Połowa społeczeństwa, które przed wybuchem wojny licz