Rząd Tuska z wotum zaufania
Rząd Donalda Tuska otrzymał od Sejmu wotum zaufania. Za jego udzieleniem opowiedziało się 243 posłów, a 210 głosowało przeciw. Żaden z 453 biorących udział w głosowaniu posłów nie wstrzymał się od głosu.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Rząd Donalda Tuska otrzymał od Sejmu wotum zaufania. Za jego udzieleniem opowiedziało się 243 posłów, a 210 głosowało przeciw. Żaden z 453 biorących udział w głosowaniu posłów nie wstrzymał się od głosu.
W Sejmie trwa procedura związana z wnioskiem o wyrażenie wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Po wygłoszeniu przez premiera exposé, posłowie zadawali mu pytania. Następnie szef rządu wygłosił kolejne wystąpienie, w ramach którego odniósł się do stanowisk parlamentarzystów.
„Jeżeli ktoś chce robić w Polsce zamach stanu, to nie będzie go robił ze mną” – oświadczył marszałek Sejmu Szymon Hołownia, stanowczo podkreślając, że „Karol Nawrocki, zgodnie z Kodeksem wyborczym obowiązującym w Polsce, jest od chwili ogłoszenia wyniku wyborów przez PKW nowo wybranym prezydentem RP”.
Europoseł Grzegorz Braun zniszczył dziś w Sejmie dofinansowaną ze środków unijnych „tęczową wystawę”, promującą środowiska LGBT.
Po ogromnej burzy wywołanej zmianą kapitana i decyzją Roberta Lewandowskiego o rezygnacji z gry w reprezentacji do momentu zmiany trenera oraz katastrofalnym blamażu w Helsinkach, gdzie biało-czerwoni przegrali 1:2 z Finlandią, dziś prezes PZPN Cezary Kulesza przeprowadził rozmowę z selekcjonerem reprezentacji Michałem Probierzem. Po spotkaniu oświadczył, że zmiany na stanowisku trenera na razie nie będzie.
Środowe wystąpienie premiera Donalda Tuska w Sejmie, poprzedzające głosowanie nad wotum zaufania dla jego rządu, spotkało się z ostrą reakcją ze strony posłów opozycji. Po zakończeniu exposé pojawiło się ponad 260 zgłoszeń do zadania pytań, ale nie wszyscy parlamentarzyści chcieli z premierem rozmawiać. Dlaczego?
W trakcie wystąpienia w Sejmie przed głosowaniem nad wotum zaufania dla rządu premier Donald Tusk zapewnił, że jego gabinet uznaje wynik wyborów prezydenckich, w których zwyciężył Karol Nawrocki. Jednocześnie szef rządu zapowiedział, że instytucje państwowe powinny dokładnie zbadać wszystkie sygnały dotyczące nieprawidłowości w głosowaniu i liczeniu głosów.
Podczas sejmowego wystąpienia związanego z wotum zaufania dla swojego rządu, premier Donald Tusk zaprezentował twardą retorykę wymierzoną w opozycję i prezydenta Andrzeja Dudę, podobną do tej sprzed wyborów. Głównym motywem jego przemówienia nie były jednak konkrety dotyczące przyszłości Polski, ale zapowiedź politycznych rozliczeń oraz otwarta krytyka poprzedników. Premier próbował jednocześnie przekonywać, że jego działania są zgodne z prawem, choć język, którego używał, rodzi co najmniej poważne wątpliwości.
W trakcie expose wygłoszonego w Sejmie premier Donald Tusk pochwalił się rzekomym, rekordowym wzrostem wydatków na obronność. Według jego słów, w pierwszym roku rządów jego gabinetu nakłady na wojsko miały wzrosnąć aż o 67 proc. względem ostatniego roku rządów PiS. Tymczasem dane pokazują, że była to daleko idąca manipulacja.
Podczas środowego expose w Sejmie premier Donald Tusk przekonywał, że mimo przegranych wyborów prezydenckich przez Rafała Trzaskowskiego, jego koalicja wciąż dysponuje mandatem do rządzenia. „Ponad 10 milionów głosów to wciąż potężny kapitał zaufania społecznego” – mówił. Premier przyznał jednak, że wynik wyborów pokazał, jak trudne warunki czekają jego rząd w najbliższych dwóch i pół roku: „Nie ma trzęsienia ziemi, ale sytuacja nie zmieni się na lepsze”.
W głośnym wywiadzie udzielonym rosyjskiemu serwisowi BBC, Errol Musk – ojciec Elona Muska – wyraził otwarty podziw dla Władimira Putina, określając go jako „silnego lidera” i „spokojnego mężczyznę”. Jego wypowiedzi odbiły się szerokim echem, nie tylko z powodu pochwał pod adresem rosyjskiego dyktatora, ale również z powodu próby relatywizowania odpowiedzialności Moskwy za agresję na Ukrainę. W rozmowie odniósł się też do kontrowersyjnego komentarza swojego syna pod adresem Radosława Sikorskiego.
Prezydent Andrzej Duda kolejny raz skrytykował prof. Adama Strzembosza, byłego I prezesa Sądu Najwyższego, wskazując na jego współodpowiedzialność za brak rozliczeń z komunistyczną przeszłością w polskim sądownictwie. Według głowy państwa, zapowiedzi o "samooczyszczeniu się środowiska sędziowskiego" okazały się jedynie iluzją, a efektem ich niespełnienia pozostała utrwalona obecność dawnych układów i patologii w wymiarze sprawiedliwości.
Dwie przyszłe policjantki z Niemiec rozpoczęły właśnie dwutygodniowe praktyki w Gdańsku w ramach programu międzynarodowej współpracy służb porządkowych. Choć wydarzenie wpisuje się w europejskie standardy wymiany doświadczeń, jego symbolika budzi mieszane uczucia, zwłaszcza w kontekście historii miasta i II wojny światowej.
1. Dzisiaj od rana w Sejmie wniosek o wotum zaufania dla rządu Tuska, niestety bez debaty, a więc wystąpień klubowych, tylko z pytaniami posłów, na które zapewne nie otrzymamy odpowiedzi, bo taka jest praktyka tego premiera i jego ministrów.Taka o podobnym charakterze odbyła się przecież w momencie powołania tego rządu w grudniu 2023, wtedy jeszcze dopuszczono głosy klubowe i ograniczoną liczbę pytań, premier wprawdzie odpowiedział dosłownie na kilka, później stwierdził, że na resztę odpowie na piśmie i posłowie, którzy je zadali do tej pory czekają na te odpowiedzi. Zapewne więc po długim wystąpieniu i ogłoszeniu kolejnego „nowego otwarcia”,ok. godz. 14 premier Tusk uzyska więcej głosów za, niż głosów przeciw ( w przypadku tego głosowania wystarczy zwykła większość głosów, w obecności przynajmniej ustawowej liczby posłów), ale jak się wydaje na krótko, bo szykują się na niego zarówno koalicjanci, jak i politycy z jego własnej partii.
„Polska pod rządami Tuska staje się krajem dziwnym. Oddaliśmy 85% handlu detalicznego w ręce Niemców i Portugalczyków. To ma bezpośredni wpływ na ceny. W efekcie mamy wyższe ceny niż w Niemczech – za te same produkty, w tych samych sieciach handlowych. To udowodnił poseł Sachajko. I co? Płacimy Niemcom prowizję za zakupy we własnym kraju. Mamy jedne z najwyższych cen w Europie, najdroższe paliwa, a zarazem najniższe pensje. I co robi społeczeństwo? Nic” – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl poseł Marek Jakubiak.