Rosja
Jeszcze kilka lat temu Aleksander Dugin rezydował w obskurnej piwnicy bloku niedaleko stacji metra Szabołowska. Po zaszczanych schodach, przez noszące ślady wielu wyłamań obdrapane drzwi, schodziło się do ponurego wnę trza siedziby nacjonal-bolszewików. Ściany pomalowane były na brunatno, gdzieniegdzie wisiały obrazy, w których deminującym elementem były sierpy i młoty lub swastyki, a wszędzie kręcili się młodzi krótko ostrzyżeni ludzie w czarnych uniformach, spoglądając nieufnie spode łba na wchodzących przybyszów. Ich upodobania zdradzało największe pomieszczenie siedziby, w którym poza rozłożonymi na całej powierzchni podłogi gimnastycznymi materacami nie było właściwie nic. Czasami parzyli mocny czaj w kanciapie wyklejonej po sufit wycinkami z komunistycznej i nacjonalistycznej prasy, najczęściej karykaturami lub wrzaskliwymi tytułami. Brak komputerów zdradzał, iż rewolucja informatyczna nie dotarła jeszcze do tego miejsca.