Matka Kurka dla Frondy: Najsztub - elity III RP w pastylce
Wydawać by się mogło, że potrącenie 77-letniej kobiety przez dziennikarza Piotra Najsztuba nie jest historią godną większej uwagi, a już na pewno nie jest przyczynkiem monografii III RP, ale to pozory, w dodatku niebezpieczne. Zdarzenie to doskonale pokazuje kim lub raczej, czym są elity, które swój początek mają w PRL-u, jednak prawdziwymi gwiazdami stały się dopiero po 1989 roku. Pierwsze skojarzenie, tuż po przeanalizowaniu podstawowych informacji, nie może być inne niż dostrzegalne gołym okiem pełne poczucie bezkarności. Jak piszą portale internetowe Najsztub od 8 lat nie ma prawa jazdy, poruszał się samochodem bez ważnego badania technicznego i obowiązkowego ubezpieczenie OC.