Tylko u nas
Posługując się parafrazą dziennikarskiego klasyka, możemy stwierdzić, że „Platforma ma problem”. I to coraz bardziej poważny. Nie chodzi już tylko o pojawiające się w sondażach wyniki, oscylujące bliżej 15 niż 20 %. Rzecz w tym, że nikt nie ma pomysłu, jak się odbić od usuwających się spod stóp, ruchomych piasków, które przez lata politycy PO z gorliwością sami usypywali. Najlepszym, chociaż w mojej opinii, niedocenionym przykładem odbijania się to od prawej, to od lewej burty, jak pijany Jasiu na dryfującej podczas sztormu, starej łajbie, jest sam Grzegorz Schetyna, który raz odpowiada dziennikarzowi do kamery na pytanie o uchodźców: „Nie! Jestem za tym, żeby nie przyjeżdżali do Polski (…) Platforma nie jest za przyjęciem uchodźców,” a po kilku tygodniach deklaruje, że jest za tym, aby uchodźcy byli przyjmowani przez samorządy i prezydentów dużych miast, tj. Gdańsk czy Poznań.