Jaka jest różnica między Eucharystią a Mszą świętą?
To wielki paradoks, że ktoś obecny na Mszy św. nie przyjmuje Komunii. To tak jakby ktoś przyszedł na proszony obiad i nic nie zjadł. Absurd, sprzeczność.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
To wielki paradoks, że ktoś obecny na Mszy św. nie przyjmuje Komunii. To tak jakby ktoś przyszedł na proszony obiad i nic nie zjadł. Absurd, sprzeczność.
Bóg kiedy żył na ziemi czynił znaki i cuda, i również poprzez cała historię Kościoła daje świadectwa swej obecności. Cudowne znaki dokumentujące obecność prawdziwego Ciała i Krwi Chrystusa w Eucharystii, służą nam do umacniania naszej wiary i jednoznacznie pieczętują prawdziwość nauk oraz misji Kościoła katolickiego. Objawienia, stygmaty czy liczne cudowne uzdrowienia ludzi, są znakami danymi od Boga abyśmy mogli umacniać naszą wiarę, a jednocześnie chce On udokumentować nam miłość i opiekę nad mami. On w istocie nas nie opuścił i nie odszedł, jest nadal wśród nas. Każda Ofiara Mszy Świętej jest powtórzeniem misterium Jego męki. Przedstawiam przykłady działania Boga poprzez cuda jakie stały się faktem za Jego przyczyną:
Nie ma kompromisów z wiarą katolicką. Uczył o tym jasno Prymas Tysiąclecia. W ponurych czasach sowieckiej okupacji pokazywał Polsce cel - naśladowanie Chrystusa. Czytajmy go i dziś!
Sakrament miłości, Najświętsza Eucharystia jest darem, jaki Jezus Chrystus czyni z samego siebie, objawiając nam nieskończoną miłość Boga wobec każdego człowieka. W tym przedziwnym sakramencie objawia się miłość największa, ta, która przynagla, by „życie swoje oddać za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Istotnie, Jezus „do końca ich umiłował” (J 13, 1). Tymi słowami zapowiada Ewangelista Jego gest nieskończonej pokory: zanim umarł na krzyżu za nas, przepasawszy się prześcieradłem, umył uczniom nogi. Tak też, w sakramencie Eucharystii Jezus nadal miłuje nas „aż do końca”, aż po dar ze swego ciała i swojej krwi. Jakież zdziwienie musiało napełnić serca Apostołów wobec czynów i słów Pana podczas tej Wieczerzy! Jakiż zachwyt winna wzbudzić w naszym sercu tajemnica Eucharystii!
Akita - preludium do wielkiego orędziaObjawienia w Akita spowite są aurą tajemnicy. Mówi się o nich jako o kontynuacji Fatimy i o przekazaniu światu apokaliptycznego orędzia ukrytego w trzeciej części tajemnicy fatimskiej.Jak się okaże przy analizie tych zatwierdzonych przez Kościół objawień, jest w tych twierdzeniach wiele racji, a wsłuchanie się w głos Akity pozwala lepiej zrozumieć wezwanie dochodzące z Fatimy, będącej "orędziem wieku" i "najważniejszym objawieniem od czasów apostolskich". Może rzeczywiście Akita to służebnica Fatimy? Udzielenie odpowiedzi na to pytanie wymaga od nas cierpliwości: poznajmy krok po kroku niezwykłe orędzie z Yuzawadai i przyjrzyjmy się z bliska tamtym wydarzeniom, by na koniec móc powiedzieć: "Tak, już wiemy, już rozumiemy, już chcemy żyć w świetle tego, co poznaliśmy".Na razie wstrzymajmy się od komentarzy i ocen. Spróbujmy być obiektywnymi sprawozdawcami tego, co w 1973 r. wydarzyło się w pewnym małym, ubogim klasztorze żeńskim, leżącym na brzegu Mo
Lewica w ramach walki z Kościołem katolickim kłamie o rzekomych związkach katolicyzmu z nazizmem. W rzeczywistości Kościół katolicki był w awangardzie walki z rasizmem i nazizmem (co dziś jest przez lewice skrzętnie ukrywane). Antyrasistowskie i antynazistowskie nauczanie Kościoła katolickiego opisał Grzegorz Kucharczyk (docent doktor habilitowany, kierownik Pracowni Historii Niemiec i Stosunków Polsko-Niemieckich Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu) w wydanej przez wydawnictwo Fronda, pracy „Chrystofobia. 500 lat nienawiści do Jezusa i Kościoła”.
Ze względu na rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa wielu pracodawców zleciło swoim pracownikom wykonywanie pracy w formie zdalnej. Kiedy epidemia wygasa, dla wielu więc oznacza to opuszczenie domowego zacisza i powrót do normalnego trybu pracy. Są jednak pracownicy, którzy woleliby pozostać przy pracy zdalnej. Czy, kiedy okazała się ona równie efektywna, mogą się tego domagać? Niestety, to pracodawca decyduje o tym, gdzie i w jaki sposób wykonywana jest praca.
Teologię chrześcijańską zrodziła praktyka. Pierwsi chrześcijanie, głosząc Ewangelię, musieli być gotowi na uzasadnienie tej nadziei (Por. 1P 3, 15) Żydom i Grekom. Aby móc to robić, musieli opierać swoje twierdzenia o Stary Testament i grecką filozofię. Potrzeba odpowiedzi na pytania żydowskich uczonych w Piśmie i greckich filozofów stworzyła apologetykę. Po dwóch tysiącach lat chrześcijanie wciąż są wezwani do obrony twierdzeń swojej wiary. W dobie nowego ateizmu, który pretenduje do miana naukowego, jeszcze żywsza jest w Kościele potrzeba dobrej apologii i prawdziwych apologetów. Takim apologetą był w XX. wieku bez wątpienia amerykański hierarcha, sługa Boży abp Fulton J. Sheen. Jego wyborne wykształcenie, niezwykła błyskotliwość i zdolność prostego przekazu pozwoliły mu skutecznie i na szeroką skalę bronić wiary katolickiej.
Papież Franciszek mianował 46-letniego ks. Adama Baba biskupem pomocniczym archidiecezji lubelskiej. Od sześciu lat był on proboszczem parafii św. Józefa w Lublinie, wikariuszem biskupim do spraw młodzieży i członkiem Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży przy episkopacie Polski. W swojej diecezji był koordynatorem Światowych Dni Młodzieży w 2016 r.
Ksiądz Serafino Lanzetta podkreślił na wirtualnym Rzymskim Forum Życia aktualność wezwania Maryi w Fatimie do modlitwy i poświęceń za dusze w celu ocalenia ich przed wiecznym potępieniem. Piekło „nie jest ani zamknięte, ani puste” – stwierdził duchowny z kościoła pw. św. Maryi Panny w Gosport w diecezji Portsmouth w Wielkiej Brytanii.
Zaprzeczanie prawdzie o karach, jakie Bóg zsyła na ludzkość, świadczy o ateizmie. Dziś wielu biskupów na całym świecie wprost nurza się w ateistycznym myśleniu. Ale Pan nie pozostawi swojego Kościoła. Nadchodzi czas oczyszczenia, a Chrystus zwycięży - wskazuje prof. Roberto de Mattei, historyk Kościoła.
„Kościół zaangażował się w walkę o lepszy świat. Ma rację wspierając ekologię, pokój, dialog, solidarność i sprawiedliwy podział dóbr. Wszystkie te kwestie są słuszne. Ale mogą sprawić, że zapomnimy o słowach Jezusa: Moje królestwo nie jest z tego świata” – napisał kardynał Robert Sarah.
Rok 1381 był szczególnie szczęśliwy dla Antoniego Lotti i jego żony Amaty, mieszkańców wioski Roccaporena w górach Umbrii (centralna część Italii). Spełniło się ich wielkie pragnienie – po latach wyczekiwania i próśb wznoszonych do Boga, zostali wreszcie rodzicami. Na świat przyszła córeczka Rita, w przyszłości stygmatyczka i mistyczka...Według starej tradycji poczęcie dziecka miał zapowiedzieć Amacie anioł. Kilka dni po narodzinach Rity miało miejsce niezwykłe zdarzenie. Na twarzy leżącej w kołysce dziewczynki usiadły pszczoły. Przez chwilę spacerowały po niej, raz po raz wchodząc do ust dzieciny. Nie uczyniły jej jednak żadnej krzywdy...Dziewczynka rosła otoczona miłością matki i ojca. Była niezwykle pobożnym dzieckiem, bardzo lubiła się modlić. Wcześnie znalazła sobie kierownika duchowego. Został nim żyjący w jednej z grot w okolicach Roccaporena mnich. Kontakt z mieszkającymi w pobliskiej Cascii augustianami i augustiankami zaowocował zafascynowaniem Rity duchowością zakonu. Nic dz
Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych w Światowej Organizacji Zdrowia podkreślają, że nie istnieje coś takiego jak „prawo do aborcji”. Przypominają też, że prezydent USA Donald Trump stoi na stanowisku, wedle którego życie dzieci nienarodzonych powinno być objęte ochroną.
Gorącą dyskusję wywołał wyemitowany wczoraj na TVP1 film „Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego, który ukazuje motywy pedofilskie w świecie polskiego show-biznesu. W odpowiedzi na film Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratura Krajowa zapowiedziały zbadanie ukazanych w nim wątków, podkreślając konieczność zaostrzenia reakcji na zjawisko wykorzystywania seksualnego nieletnich. Tymczasem jednak obywatelski projekt „Stop pedofilii” wciąż znajduje się w sejmowej „zamrażarce”.