Jak św. Tomasz z Akwinu obalił ideologię gender
- Człowiek na bazie natury rozumu jest w stanie poznać istnienie prawdziwego Boga – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
- Człowiek na bazie natury rozumu jest w stanie poznać istnienie prawdziwego Boga – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz.
Tomasz urodził się na zamku Roccasecca niedaleko Akwinu (Włochy) w 1225 r. Jego ojciec, rycerz Landulf, był z pochodzenia Lombardczykiem, matka zaś była Normandką. Kiedy chłopiec miał 5 lat, rodzice oddali go w charakterze oblata do opactwa na Monte Cassino. Jednak Opatrzność miała inne zamiary wobec młodzieńca. Z niewyjaśnionych przyczyn opuścił on klasztor i udał się do Neapolu, gdzie studiował na tamtejszym uniwersytecie. Tam zapoznał się z niedawno założonym przez św. Dominika (+ 1221) Zakonem Kaznodziejskim. Rok wstąpienia do tego zakonu nie jest bliżej znany. Święty miał wtedy ok. 20 lat. Spotkało się to z dezaprobatą rodziny. Wszelkimi sposobami, włącznie z dwuletnim aresztem domowym, próbowano zmienić jego decyzję; bezskutecznie. Wysłano nawet jego własną siostrę, Marottę, by mu dominikanów "wybiła z głowy". Tomasz jednak umiał tak do niej przemówić, że sama wstąpiła do benedyktynek.
Kard. Burke zachęca do pozostania „wiernymi żołnierzami Chrystusa” w walce z aborcją
Carlos Eire, wybitny historyk i ekspert od reformacji protestanckiej, przypomina, że obecny kryzys w Kościele katolickim nie jest niczym nowym i że „kryzys jest elementem stałym” w Kościele. W rozmowie z Ewardem Pentinem podkreśla on: „To, co zawsze mnie dziwi, zarówno jako historyka i wierzącego, to swego rodzaju... nazwijmy to zasada odbicia się od dna, efekt, którego normalnie nie widać w instytucjach ludzkich. I jest to coś, co uważam za jeden z najbardziej niezwykłych aspektów historii Kościoła katolickiego”.
„Boli mnie nieprzyzwoitość, z jaką potraktowano Benedykta XVI” - powiedział kard. Robert Sarah. Autor książki „Z głębi naszych serc”, w której znajdują się również teksty Benedykta XVI.
"Tam, gdzie jest genderyzm, nie ma miejsca na chrześcijaństwo, nie ma miejsca na wyższą kulturę, na wyższe życie duchowe. Genderyzm głosi totalną rozpustę seksualną, zniewolenie seksualne. Chodzi o to, żeby człowieka zdegradować, poniżyć, żeby łatwiej nim było sterować" - przekonuje ks. prof. Dariusz Oko. W rozmowie z "Telewizją Trwam" kapłan mówił o niebezpieczeństwach, jakie dostrzega w ideologii genderyzmu.
Od kilkunastu lat trudno nie zauważyć głębokich zmian, zachodzących w polskiej religijności katolickiej. Są one widoczne gołym okiem w niektórych parafiach, zakonach, sanktuariach maryjnych, grupach modlitewnych. Wielu ludzi wierzy w furtki złego ducha, pije wodę egzorcyzmowaną, stosuje olejek radości czy sól egzorcyzmowaną, przeżywa podczas nabożeństw tzw. upadki (spoczynek w duchu, hipnoza, trans, autosugestia), przesadnie koncentruje swoją uwagę na działaniu szatana, doświadcza podczas spotkań modlitewnych histerycznego śmiechu, nazywanego Błogosławieństwem z Toronto itp. W księgarniach katolickich można znaleźć bardzo wiele książek dotyczących diabła i różnych form uwalniania ludzi od działania złych duchów. Wypowiedzi i obrazy związane z szatanem i egzorcyzmami stały się ważnym elementem kultury masowej.
Bytowanie w Niebie to cel, jaki Bóg postawił przed każdym człowiekiem. Zostaliśmy stworzeni dla Nieba. Autor Listu do Hebrajczyków próbuje nam ten fakt przybliżyć, odwołując się do patriarchów, którzy byli obcymi i pielgrzymami. Abraham i jego rodzina opuścili Ur, później Haran. Po krótkim pobycie w Kanaanie potomkowie Abrahama poznali w Egipcie niewolę. Po spotkaniu z Bogiem na górze Synaj jeszcze przez czterdzieści lat pozostali na pustyni, zanim ostatecznie objęli w posiadanie ziemię obiecaną. List do Hebrajczyków mówi o nich: W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny […] Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej (Hbr 11,13‒16). Podobnie jak patriarchowie jesteśmy „obcymi pielgrzymami” (1 P 2,11), którzy dążą do niebiańskiej ojczyzny.
Pani Genowefa ciężko chorowała i w 2013 roku przeżyła śmierć kliniczną, widziała niebo i czyściec oraz szatana z piekła, spotkała Maryję, Jezusa, Św. Ojca Pio i bliskich zmarłych znajomych.
Biblia w domach ludzi wierzących powinna być pod ręką, a nie pod kluczem czy wysoko na półce. To najważniejsza księga na świecie. Została napisana pod natchnieniem Ducha Świętego, dlatego warto ją czytać codziennie – powiedział rzecznik Episkopatu ks. Paweł Rytel-Andrianik w Niedzielę Słowa Bożego, która jest obchodzona 26 stycznia, w tym roku po raz pierwszy.