Wielki sukces filmu o nawróconej aborcjonistce!
Niezwykły sukces filmu o nawróconej aborcjonistce Abby Johnson. „Unplanned” bije rekordy popularności w USA – film na DVD zajmuje pierwsze miejsce wśród filmów oferowanych przez Amazon!
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Niezwykły sukces filmu o nawróconej aborcjonistce Abby Johnson. „Unplanned” bije rekordy popularności w USA – film na DVD zajmuje pierwsze miejsce wśród filmów oferowanych przez Amazon!
Proces schodzenia po stopniach pychy opisał szczegółowo w XII w. św. Bernard z Clairvaux w traktacie "O stopniach pokory i pychy". Mówi tam o tym jak pewni ludzie "schodzą" po stopniach pychy osiągając wreszcie stan "śmierci duszy". Człowiek "umarły na duszy" - "żywy trup" zaczyna się "rozkładać" tracąc powoli, ale nieubłagalnie to, co można nazwać resztką jego człowieczeństwa, stając się coraz bardziej "trupem" i to tak dalece, stwierdza wielki Doktor Kościoła, że aż, w pewnym momencie "już cuchnie". Ten stan jest czymś najgorszym, co może nas spotkać, szczytem nieprawości i niegodziwości, a zarazem nieodwracalną, całkowitą degeneracją duchową i moralną człowieka. W jaki sposób dochodzi do tej degeneracji? Św. Bernard wyróżnia dwanaście etapów tego procesu.
Bernard urodził się w rycerskim rodzie burgundzkim, na zamku Fontaines pod Dijon (Francja) w 1090 r. Jego ojciec, Tescelin, należał do miejscowej arystokracji jako wasal księcia Burgundii. Jego matka (Aletta) była córką hrabiego Bernarda z Montbard. Jako chłopiec Bernard uczęszczał do szkoły prowadzonej przez kanoników diecezjalnych w St. Vorles, gdzie ojciec Bernarda miał swoją posiadłość. Ojciec marzył dla syna o karierze na dworze księcia Burgundii. W Boże Narodenie Bernardowi miało się pojawić Dziecię Boże i zachęcać chłopca, aby poświęcił się służbie Bożej. Kiedy Bernard miał 17 lat (1107), umarła mu matka. Zwrócił się wówczas do Maryi, by mu zastąpiła matkę ziemską. Będzie to jeden z rysów charakterystycznych jego ducha: tkliwe nabożeństwo do Bożej Matki.
Dzisiejszy świat chciałby zapomnieć o Chrystusie i odrzucić niewygodną dla siebie Prawdę. Wciąż jednak nie brak świadectw wiary, również wśród osób, które dla wielu są autorytetami. Podobnie jest w świecie sportu – o Jezusie nie wstydzi się mówić wielu piłkarzy. O kim mowa?
W Portoryko tragicznie zginął polski misjonarz ks. Stanisław Szczepanik ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Wiele wskazuje na to, że poniósł śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności bada jednak policja, ponieważ nieprzytomnego kapłana znaleziono leżącego na chodniku z rozbitą głową.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy biskup Bronisław Bernacki wyraził listownie poparcie dla metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego.
Oto orędzie z La Salette zaakceptowane przez Watykan, za: http://saletyni.pl/la-salette/objawienie
W Portoryko tragicznie zginął polski misjonarz ks. Stanisław Szczepanik ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Wiele wskazuje na to, że poniósł śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności bada jednak policja, ponieważ nieprzytomnego kapłana znaleziono leżącego na chodniku z rozbitą głową. Obok stał rower, którym misjonarz jechał na poranną Eucharystię. Nie było żadnych świadków zdarzenia. Do wypadku doszło 16 sierpnia w Ponce, gdzie ostatnio pracował. Dwa dni później zmarł w miejscowym szpitalu. Zgodnie z ostatnią wolą ks. Szczepanika, zawartą w testamencie napisanym zakonnym zwyczajem przed wyjazdem na misje, jego narządy przekazano do przeszczepu. „Był człowiekiem niezwykle przyjacielskim, otwartym na ludzi, którym służył, ale i braci, z którymi dane mu było pracować” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Jarosław Lawrenz, którego zmarły kapłan wprowadzał w realia pracy misyjnej w Zairze. Następnie w 2000 r. razem zakładali placówkę misyjną na Haiti.
"My, Pasterze ukraińskiej ziemi, przez wiele lat doświadczaliśmy i do dziś doświadczamy niszczących skutków ideologii komunistycznej, która doprowadziła wiele ludzkich istnień do duchowego zniszczenia, a która podobnie jak ideologia gender przybierała maskę walki o równość (...) W imieniu Pasterzy rzymskokatolickiego Kościoła ukraińskiej ziemi pragnę wyrazić Drogiemu Księdzu Arcybiskupowi naszą braterską solidarność, wsparcie oraz nade wszystko zapewnić Go o naszej modlitwie! " - w liście do abpa Marka Jędraszewskiego napisał bp Bronisław Bernacki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy. To kolejny, po Czechach, Słowacji i Węgrzech, Episkopat, który złożył podziękowania i wyrazy solidarności metropolicie krakowskiemu i wiceprzewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski za niezłomne i odważne głoszenie Ewangelii.
- Kościół (...) nie może przyjmować do seminarium ani do święceń osób, które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną «kulturę gejowską» - wynika z Instrukcji Kongregacji Edukacji Katolickiej
Nowa Zelandia liberalizuje prawo dotyczące aborcji. Dotychczas przerywanie ciąży w tym kraju było traktowane jako przestępstwo. Zmiany w ustawie wprowadzają aborcję na życzenie do 20 tygodnia ciąży. Nowozelandzki parlament przyjął zmiany w ustawie o antykoncepcji, sterylizacji i aborcji przy 94 głosach za i 23 przeciw. Największe modyfikacje dotyczą właśnie aborcji. Jak dotąd zabiegów dokonywano w tzw. szarej strefie i wymagały one zatwierdzenia przez dwóch niezależnych lekarzy. Teraz matka ma możliwość zabicia dziecka, bez jakichkolwiek badań, do 20. tygodnia, a więc do momentu kiedy zazwyczaj odczuwalne już jest jego kopanie. Później do uzyskania aborcji potrzebna będzie opinia lekarza. Episkopat Nowej Zelandii wyraził swój sprzeciw wobec nowego prawa, jak i braku szczerego i uczciwego dialogu wobec tej kwestii. W imieniu biskupów wypowiedziała się Cynthia Piper z diecezjalnej komisji ds. sprawiedliwości społecznej zwracając uwagę na powody jakimi kierują się kobiety przy wybieraniu
«Bardzo dużo racji mieli nasi przodkowie, którzy mówili, że mąż i żona powinni wyznawać tę samą religię. Było w tym z pewnością o wiele więcej sensu niż w obecnym pustosłowiu o siostrzanych duszach, duchowym pokrewieństwie i aurach w identycznym kolorze. W rzeczywistości bowiem im mocniejszy jest kontrast między kobietą a mężczyzną, tym słabszy będzie między nimi konflikt. Im bardziej różnią się ich usposobienia, tym lepiej.
Tego nigdy jemu/jej nie przebaczę. To dramatyczne zdanie jest powodem, wielu poważnych komplikacji w życiu pojedynczych ludzi i całych społeczności. Bo człowiek istnieje dla szczęścia, pokoju i ładu. O to się troszczy, nad tym pracuje, nieraz długie lata. I jeśli na drodze do celu staje inny człowiek, który mu w tym przeszkadza, albo wręcz uniemożliwia – biada mu! Odpowiedzią jest wtedy zemsta, w niektórych kulturach obowiązkowa. Przybiera ona rozmaite formy, aż do unicestwienia przeciwnika włącznie. Częściej zdarza się jednak poczucie zapiekłej złości w sercu. Skreśla się po prostu przeciwnika ze swojej sfery zainteresowań. Jest dla mnie, jak powietrze. Cóż? Obrażającego na ogół nie obchodzą uczucia osoby pokrzywdzonej. Zwykle czuje się bardzo dobrze. Poszukuje nowych ofiar – i znajduje je. Pokrzywdzony zaś przeżuwa gorycz w swoim sercu i pokoju znaleźć nie może. Jeśli zasugeruje mu się przebaczenie jako drogę odzyskania pokoju duszy, nie dowierza, uważa, że przebaczenie może być uważ
– Dziś prorocy także są obrzucani błotem, gdy tylko ośmielą się powiedzieć prawdę zobowiązującą do nawrócenia i przemiany tak w życiu osobistym, jak i w życiu publicznym. Trzeba więc ich oczernić, aby stracili autorytet i zamilkli – powiedział abp Stanisław Gądecki w homilii podczas Mszy św. na stadionie sportowym w Chojnie. Publikujemy pełną treść homilii:
Zadałem pytanie, a teraz Łukasz Kachnowicz w wywiadzie dla „Newsweeka” na nie odpowiedział. I nie jest to dobra odpowiedź dla archidiecezji lubelskiej i jej seminarium.