Kościół
To, że abp Stanisław Gądecki nie ma realnej konkurencji w wyborach na przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, było oczywiste chyba dla wszystkich śledzących życie Kościoła w Polsce. Pytanie nie dotyczyło tego, czy otrzyma wystarczające poparcie biskupów w głosowaniu, tylko czy zechce przyjąć ten wybór na drugą kadencję. Do różnych problemów, z jakimi musiał się zmierzyć w ostatnich latach w archidiecezji poznańskiej i w Polsce, doszły bowiem problemy ze zdrowiem. W drugiej połowie lutego znalazł się w szpitalu z ciężkim zapaleniem płuc. Wskutek tego musiał zrezygnować nie tylko z wielu zobowiązań w archidiecezji i w kraju, ale także z udziału w watykańskim spotkaniu na temat przeciwdziałania nadużyciom seksualnym wobec małoletnich. W ostatniej chwili zastąpił go tam abp Marek Jędraszewski, choć miał na ten czas przyjęte inne zajęcia. Dla abp. Gądeckiego ta właśnie choroba była koronnym argumentem, żeby kategorycznie nie pozwolić się wybrać na drugą kadencję. Z takim nastawienie