Jaś Kapela na tropie pedofilii w sutannach
Dla muzyki lepiej byłoby pewnie gdyby Jaś Kapela robił wyłącznie notatki. Ale skoro mamy wolność wypowiedzi, a internet przyjmie wszystko, to kto zabroni. Po jajach z Mazurka Dąbrowskiego, Jaś Kapela postanowił sięgnąć po repertuar mniej ambitny. Zamiast w tony patriotyczne, uderzył więc w tony religijne. Ale takie w wersji light. Żadne tam bożoojczyżniane. Żadne maryjne. Na warsztat wziął Jaś Kapela pioseneczkę w wykonaniu dzieci usłyszaną w Radiu Maryja. Ciekawe, czy specjalnie nasłuchiwał tę rozgłośnię w poszukiwaniu hitu, czy usłyszał przy okazji? Nie zdradził. Faktem jest, że skoczna, rytmiczna piosenka wpadła w ucho publicysty „Krytyki Politycznej”. Piosenka napisana dla dzieci i śpiewana przez dzieci głębią filozoficzną nie poraża, ale też i nie musi. W prostych słowach przeciwstawia niedoskonałość człowieka doskonałości Boga. Pokazuje też, że Bóg to Ojciec, Tata. Przekaz dostosowany do wieku cztero-, pięciolatków. I to do nich ma trafiać, nie do dorosłych. Zatem jaja w wykonani