Terlikowska: Czasem lepsze „tortury” niż głaskanie po głowie
Jak donosi jeden z tabloidów – zgodnie z zaleceniem papieża Franciszka – księża nie będą już wypytywać o szczegóły życia seksualnego. Nie będą zadawać też krępujących pytań. Wszystko po to, żeby penitent nie czuł się jak na torturach. W końcu gdzie jak gdzie, ale w konfesjonale miłosierdzie jest potrzebne. Nie wdając się jednak w rewelacje tabloidu, szanując tajemnicę spowiedzi, mam jednak wrażenie, że przynajmniej niektórzy księża zalecenia Ojca Świętego zaczęli stosować już znacznie wcześniej. I nie mówię o grzechach przeciwko szóstemu przykazaniu, tylko o spowiedź w ogóle.