Kard. Ryś: Liturgia ma być bardziej synodalna
Wraz z zakończeniem Synodu o Synodalności rozpoczyna się w Kościele kolejna reforma liturgiczna? Niepokojące słowa w Rzymie padły z ust kard. Grzegorza Rysia.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Wraz z zakończeniem Synodu o Synodalności rozpoczyna się w Kościele kolejna reforma liturgiczna? Niepokojące słowa w Rzymie padły z ust kard. Grzegorza Rysia.
Nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus.
Ewangelie wymieniają św. Szymona w ścisłym gronie uczniów Pana Jezusa. Jest on chyba najmniej znanym spośród nich. Ewangelie wspominają o nim tylko trzy razy. Mateusz i Marek dają mu przydomek Kananejczyk (Mt 10, 4; Mk 3, 18). Dlatego niektórzy Ojcowie Kościoła przypuszczali, że pochodził on z Kany Galilejskiej i był panem młodym, na którego weselu Chrystus Pan uczynił pierwszy cud. Współczesna egzegeza dopatruje się jednak w słowie Kananejczyk raczej znaczenia "gorliwy", gdyż tak je również można tłumaczyć. Łukasz wprost daje Szymonowi przydomek Zelotes, czyli gorliwy (Łk 6, 15). Specjalne podkreślenie w gronie Apostołów, że Szymon był gorliwy, może oznaczać, że faktycznie wyróżniał się wśród nich prawością i surowością w zachowywaniu prawa mojżeszowego i zwyczajów narodu.
„Wyruszać, marzyć, planować, być otwartym na przyszłość” – oto recepta na „prawdziwe życie” i antidotum na „wewnętrzną ślepotę” zagrażającą członkom Kościoła. Ojciec Święty przypomniał o tym w homilii podczas Mszy św. wieńczącej XVI Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów.
„Na tak postawione pytanie, biskup, kardynał, zwykły ksiądz powinien dać jasno do zrozumienia: to jest niedopuszczalną sytuacja, Kościół katolicki takich związków nie popiera i nie poprze!” – podkreśla Jan Pospieszalski, komentując głośną wypowiedź kard. Nycza.
W październiku 2020 roku w polskich kinach pojawił się film „Czyścieć” Michała Kondrata, opowiadający o doświadczeniach Stefanii Fulli Horak. Kim była ta polska mistyczka, której życie stało się inspiracją do nakręcenia popularnego filmu?
Po zakończeniu Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego synodalności, papież Franciszek oświadczył, że nie planuje ogłosić adhortacji, która zwyczajowo jest następstwem synodu. Ojciec Święty stwierdził, że wystarczy przyjęty wczoraj dokument końcowy.
Komentując sprawę ks. Michała Olszewskiego SCJ i dwóch urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, rzecznik Prowincji Polskiej Zgromadzenia Księży NSPJ ks. Włodzimierz Płatek SCJ zwrócił uwagę, że towarzyszący tej sprawie modlitewny szturm, demonstracje i różne akcje dowiodły, iż Kościół katolicki w Polsce „to wspólnota ludzi żywych, połączonych ze sobą”.
Chciałbym podzielić się swoim świadectwem, bo tylko świadectwem i modlitwą mogę podziękować Jezusowi i Matce Bożej za uratowanie mi życia i zdrowia.
Celina Rozalia Leonarda urodziła się 29 października 1833 r. w zamożnej rodzinie ziemiańskiej Chludzińskich, na kresach dawnej Rzeczypospolitej w Antowilu, blisko Orszy - teraz to Białoruś. Rodzice zadbali o to, by otrzymała staranne wykształcenie i wychowanie. Już jako młoda dziewczyna zapragnęła wstąpić do klasztoru wizytek w Wilnie, ale posłuszna woli rodziców i radzie spowiednika w 1853 r. wyszła za mąż za Józefa Borzęckiego, właściciela majątku Obrembszczyzna koło Grodna.
Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?”
Jakże głęboką i wspaniałą rzeczą jest wiara! Człowiek współczesny przywiązuje dużą wagę do swoich możliwości. Człowieczeństwo w większym stopniu rozpatruje się dziś przez pryzmat wolności i potencjału możliwego do wykorzystania niż z perspektywy ludzkiej natury; częściej myśli się o tym, kim człowiek może się stać, niż o tym, kim jest od urodzenia. „Życie człowieka jest cudem — jak zostało napisane — tak nieskończenie delikatnym (najdrobniejszy pyłek wiosenny nie jest tak ulotny), tak nieskończenie kruchym (najbardziej misterna korona nie jest tak cienka), a jednak trwalszym niż cokolwiek innego, o ile daje nam możliwość czynienia dobra”. Jednocześnie człowiek jest dręczony przez lęk — wyrażony w powyższych słowach — który często rozpatrują filozofowie egzystencjalni; jest on związany ze świadomością, że w rzeczywistości człowiek ma ograniczone pole działania.