Ideologia gender zakorzeniona w marksizmie i neomarksizmie
Poniżej podajemy pełną treść listu
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Poniżej podajemy pełną treść listu
Tomasz dekert na pytanie o połączenie dzieciństwa i teologii odpowiada: "Trzeba zacząć od tego, jak rozumiemy teologię. Chrześcijańska tradycja ascetyczna, zwłaszcza wschodnia, mówi za Ewagriuszem z Pontu, że teologiem jest ten, kto się właściwie modli, mistyk. My współcześnie jesteśmy przyzwyczajeni do rozumienia teologii, jako dziedziny akademickiej (co moim zdaniem jest pomyłką). W przypadku dziecięcych wypowiedzi zawartych w książce, przyznaję, że na poziomie podstawowym odniosłem do nich to słowo w znaczeniu czysto etymologicznym (theologia od theos - Bóg i logos - słowo). Dziecko mówi coś o Bogu, w tym sensie jest to teologia. Ale w głębszym sensie można by powiedzieć, że te wypowiedzi zahaczają o to "ascetyczne" znaczenie."
19 grudnia o godzinie 20:00 w kościele św. Barbary przy Placu Mariackim odbyła się Msza w intencji mężczyzn. W tym samym czasie w sąsiedniej Bazylice Mariackiej trwała adoracja najświętszego Sakramentu, prowadzona przez wspólnotę Chrystus w Starym Mieście. Nie będziemy śpiewać. Będziemy uwielbiać Jezusa w ciszy i modlić się za Kraków i za tych, których będziemy mijać, żeby poznali Jezusa takiego, w jakiego wierzymy - dobrego, obecnego pośród swojego ludu. Będzie tak, jak podczas przyniesienia Jezusa do świątyni. Maryja i Józef nieśli Go w cichości i nikt nie załapał, że to jest Bóg. Tylko dwie osoby, Symeon i Anna, rozpoznali Boga. - Tymi słowami o. Grzegorz Kramer rozpoczął procesję z najświętszym Sakramentem po Rynku krakowskim.
- Ostatnio zdarzały się w Warszawie przypadki profanacji Krzyża i miejsc świętych. Zabierałem w tych sprawach głos w oświadczeniach Kurii. Źle jest, jeśli przypadki te dotyczą także świątyń katolickich w naszej Archidiecezji, za które sami odpowiadamy, jak to miało miejsce ostatnio, i jest dowodem dużego braku wyobraźni i roztropności samych kapłanów. W każdej wątpliwej i budzącej podejrzenia sprawie proszę kontaktować się z Księdzem Kanclerzem, który z pomocą ekspertów będzie sprawdzał czystość zamiarów, scenariusze i zgodność z zasadami użyczania kościołów i innych miejsc świętych, na inne cele, niż religijno-liturgiczne. Zasady te przypomnimy w najbliższym czasie – napisał kardynał Nycz.
Aby być płodnym, potrzebna jest pokora. Takie zdanie wyraził Papież Franciszek podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W ten sposób nawiązał w homilii do dzisiejszych czytań mszalnych, w tym do ewangelicznej sceny zapowiedzi narodzenia Jana Chrzciciela. Jak zaznaczył Ojciec Święty, w Biblii wielokrotnie pojawia się motyw niepłodnych kobiet, które otrzymują jednak dar życia dzięki Bożej interwencji. Dotyczy to nie tylko faktu fizycznej bezpłodności, ale także braku nadziei na posiadanie potomstwa. „Pan wkracza w życie tych kobiet, by nam powiedzieć: «Ja mam moc dać życie» – mówił Franciszek. – Także u proroków znajdujemy wizję pustyni, pustkowia niezdatnego dla drzew, niezdolnego, by zrodził się tam owoc czy zakiełkowało cokolwiek. «Jednak pustynia – powiadają prorocy – będzie jak wielki las, zakwitnie». Czy pustynia może rozkwitnąć? Tak. Czy bezpłodna kobieta może dać życie? Tak. Oto obietnica Pana: Ja mogę! Ja mogę z posuchy, z tego waszej uwiądu, wyprowadzić życie, zbawienie!
Prezentacji dokumentu Kongregacji Edukacji Katolickiej dot. dialogu międzykulturowego w szkołach. Kard. Grocholewski powiedział, że w kwestii ideologii geneder i wychowania seksualnego, które demoralizuje dzieci, musi być pełna jasność: jest to zło, któremu należy się przeciwstawić. I temu złu przeciwstawia się nie tylko Kościół, ale także wielu specjalistów oraz sami rodzice. Szkoła katolicka musi być od tego wolna – podkreślił szef watykańskiej kongregacji.
Takiej muzyki chyba nie spodziewa się nikt, kto widzi okładkę przypominającą stronicę ze starego kościelnego śpiewnika. Bo owszem pieśni kościelne tam się znajdzie, ale zanurzone w stylistyce minimalistycznej i awangardowej.
Przyciągnął ksiądz uwagę mediów swoim wpisem na blogu o ewangelizacji pod klubami go-go. Podejrzewam, że to na zasadzie - jak mowa o seksie i Kościele to ludzie lubią czytać. A ja się cieszę, bo jest szansa, by powiedział Ksiądz o swoim pomyśle docierania do ludzi z Dobrą Nowiną.
W Wielkim Poście byli przewodnikami i próbowali wskazać drogę prowadzącą przez siedem bram do Jerozolimy. W maju ćwierkali o Maryi i z Maryją #majówkę. Teraz natomiast używają #budzika żeby obudzić świadomość użytkowników twittera Kto powinien stać na piedestale każdych świąt Bożego Narodzenia.
Ponad półtora miliona wiernych wzięło udział w audiencjach ogólnych w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy pontyfikatu Papieża Franciszka. Są to osoby, które otrzymały bezpłatną wejściówkę na spotkanie z Ojcem Świętym. Do tego trzeba doliczyć rzesze pielgrzymów, którzy uczestniczyli w audiencji bez biletów, śledząc chociażby przebieg spotkania na telebimach ustawionych wzdłuż ulicy prowadzącej na plac św. Piotra. Największe tłumy były na środowych spotkaniach z Franciszkiem w maju i w październiku. 28 maja padł rekord 90 tys. pielgrzymów przybyłych na plac św. Piotra. Na pierwszej audiencji 27 marca było 20 tys. wiernych, natomiast na kolejnej 3 kwietnia już dwa razy tyle. Dzisiejsza audiencja była ostatnią w tym roku i zarazem 30. w obecnym pontyfikacie.
Chciałoby się wierzyć, że usunięcie z Kongregacji ds. Biskupów kardynałów: Raymonda Burke, Mauro Piacenzy i Angelo Bagnasco to tylko rutynowe przesunięcia wewnątrz dykasterii Stolicy Apostolskiej. Chciałoby się wierzyć, bo przecież kard. Burke zachował swój główny urząd, to znaczy pozostaje prefektem Sygnatury Apostolskiej, kard. Piazenza boryka się z chorobą, a kard. Bagnasco ma co robić, zarządzając dużą, niełatwą diecezją. Końcu takie odwołania raz po raz mają miejsce.
Papież Franciszek uznał heroiczność cnót Jerzego Ciesielskiego, ojca rodziny, nauczyciela akademickiego i społecznika, który przyjaźnił się z ks. Karolem Wojtyłą. Decyzja w jego sprawie zawarta została w jednym z trzech, promulgowanych dziś wieczorem dekretów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.Ponadto od dzisiaj Kościół na nowego świętego. Papież Franciszek postanowił rozciągnąć na cały Kościół kult bł. Piotra Fabra, wpisując go w poczet świętych. Był on pierwszym towarzyszem św. Ignacego Loyoli, a następnie jednym z pierwszych jezuitów. Proces w jego sprawie trwał od kilku stuleci – mówi postulator ks. Anton Witwer SJ.„Ten proces– podkreślił ks. Witwer – został zakończony na wyraźne życzenie Ojca Świętego. Kierując się swym szczególnym nabożeństwem do Piotra Fabra, Papież zechciał udzielić dyspensy od wymaganego w takich przypadkach cudu i rozciągnął na cały Kościół jego kult, który do tej pory był ograniczony do samego Towarzystwa Jezusowego i diecezji Annecy. Piotr Faber był pierwszy
Jakub Woziński postanowił wykorzystać Adwent do kolejnej fazy swojego coming-out. W tekście „Papieże a libertarianizm” NCz! nr 51 niestety trudno doszukać się czegokolwiek poza intelektualnym uwiądem. Autor nie jest ani specjalistą od spraw Kościoła, na którego się kreuje, a tym bardziej od spraw wiary. Zainfekowany libertarianizmem – ideologią stworzoną przez Żydów na użytek protestanckiego amerykańskiego społeczeństwa – nie potrafi znieść tego, że ideologia i wiara to dwie różne rzeczywistości, między którymi trzeba dokonać jednoznacznego wyboru. Stosunek do głowy Kościoła Katolickiego zazwyczaj demaskuje libertarian podszywających się pod katolików.
Niedawno w tygodniku „Wprost” (nr 46/2013) pojawił się artykuł o egzorcyzmach, egzorcystach i „Miesięczniku Egzorcysta”. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że większość cytatów i styl wywodu zostały zaczerpnięte z pióra o. Jacka Prusaka SJ, psychoterapeuty, który w „Tygodniku Powszechnym” dużo pisze o pracy egzorcystów. Ponieważ oddziaływanie społeczne „Tygodnika” jest mizerne, treści te zostały „przełożone” na medium o nieporównywalnie większym zasięgu. Może to sprawić, że błędy i przekłamania zawarte w artykule pań Agaty Jankowskiej i Marty Bratkowskiej utrwalą się w świadomości wielu osób, pozbawionych możliwości weryfikacji twierdzeń powtórzonych przez autorki. Jako redaktor naczelny „Miesięcznika Egzorcysta” czuję się zobowiązany do tego, aby ustosunkować się do głównych tez zaczerpniętych z rzeczonego artykułu.