Kościół
Proszenie Artura Zawiszy, polityka, byłego posła, z wykształcenia polonisty, o komentowanie wydarzeń z życia Kościoła jest oczywiście świętym prawem dziennikarzy portalu Fronda.pl, ale doprawdy nie rozumiem, dlaczego pytany decyduje się mówić o sprawach, o których zdaje się nie mieć bladego pojęcia. W swoim komentarzu pan Zawisza odnosi się do budzącej tak wiele emocji ankiety przed III Nadzwyczajnym Zgromadzeniem Ogólnym Synodu Biskupów, które będzie poświęcone „wyzwaniom duszpasterskim związanym z rodziną w kontekście ewangelizacji”. O ile rozmówca Fronda.pl przyznaje Ojcu Świętemu prawo do rozpisywania ankiet socjologicznych lub duszpasterskich, to stwierdza, że „gdyby taka ankieta miała mieć charakter dogmatyczny, wedle zasady vox populi vox Dei, to byłaby zaprzeczeniem istoty wiary apostolskiej”. Ciekawe, co na ten temat odpowiedzieliby Arturowi Zawiszy obrońcy Kościoła przed herezją ariańską, którzy oparcie znajdowali nie w heretyckim, a w najlepszym przypadku chwiejnym episkopac