Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony
A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.
Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie (Mt 9,18) … żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa (Mt 9,21).
Z wykształcenia jestem inżynierem, zajmuję się badaniami naukowymi oraz pracą dydaktyczną. Moja wiara nie przeszkadza mi w pracy naukowej, choć są i tacy, którzy powątpiewają, czy można ją pogodzić z rozsądkiem. Odnoszę wrażenie, że w świadomości niektórych ludzi utarło się przekonanie, iż chrześcijaństwo jest zbiorem irracjonalnych dogmatów, w które trzeba wierzyć bezrefleksyjnie, na oślep, całkowicie wyłączając przy tym zdrowy rozsądek. Myślę jednak, że tak nie jest, gdyż przynajmniej w Biblii, podstawowym źródle wiary chrześcijańskiej, nie byłem w stanie znaleźć potwierdzenia dla takiego przekonania. Wręcz przeciwnie: Pismo Święte jest pełne fragmentów zachęcających do zbadania faktów, przeanalizowania ich za pomocą rozumu i wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Ślepa wiara nie jest propagowana przez chrześcijaństwo. Ale czy może istnieć inna wiara, nieślepa? Czyż samo pojęcie „wiara” nie jest sprzeczne z pojęciem „rozsądek”?
Papież złożył w środę popołudniową porą niespodziewaną wizytę siostrze Geneviève Jeanningros oraz pracownikom letniego lunaparku w nadmorskiej Ostii, miejscowości położonej niedaleko Rzymu. 81-letnia siostra Jeanningros pracuje od 56 lat wśród bezdomnych, cyrkowców, homoseksualistów i tzw. „osób transpłciowych” i mieszka z drugą zakonnicą, s. Anną Amelią, w przyczepie kempingowej.
Wspominany dziś przez Kościół założyciel zgromadzenia redemptorystów bardzo dużą wagę przykładał do częstego karmienia się przez wierzących komunią św. i przestrzegał tych, którzy pod pozorem pobożności unikają częstego umacniania się Chlebem eucharystycznym.
"Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów"
Alfons Maria urodził się 27 września 1696 r. w Marinelli pod Neapolem, w zamożnej rodzinie szlacheckiej. W dwa dni potem otrzymał chrzest. Jego ojciec marzył dla niego o karierze urzędniczej. W rodzinnym pałacu Alfons miał doskonałych nauczycieli. Wykazywał także od dziecka niezwykłą pilność do nauki i duże zdolności. Gdy ukończył szkołę podstawową, został wysłany na studia prawnicze na uniwersytet w Neapolu. Miał wtedy zaledwie 12 lat (1708). Kiedy miał zaledwie 17 lat, był już doktorem obojga praw. Ojciec planował Alfonsowi odpowiednie małżeństwo. Wybrał mu nawet córkę księcia, Teresinę. Ta jednak wstąpiła do zakonu i niebawem zmarła. Alfons po kilku latach praktyki adwokackiej, zniechęcony przekupstwem w sądownictwie, ku niezadowoleniu ojca postanowił spełnić swoje marzenia. Przed obrazem Matki Bożej w Porta Alba złożył swoją szpadę i rozpoczął studia teologiczne (1723).
ŚW. IGNACY LOYOLA JAKO NAUCZYCIEL MODLITWY MEDYTACYJNEJ
Kto chciały spędzić urlop w całkowitym milczeniu, bez telefonu komórkowego, za to z Pismem Świętym?
Ewagriusz z Pontu - jeden z najznamienitszych Ojców Pustyni, mistrz życia duchowego - twierdził, że istotą walki ze złem jest uwolnienie się od grzechu wewnętrznego (także tego popełnionego w myśli). Dlatego celem ludzkiego życia jest apatheia, beznamiętność. Nie ma ona nic wspólnego z bezczynnością czy brakiem życiowej energii. Beznamiętność to wolność...
W cierpieniu nie odwracaj się od Boga - ks. Sławomir Kostrzewa
Będą walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo Ja jestem z tobą, by cię wspomagać i uwolnić – mówi Pan
Inigo Lopez urodził się w roku 1491 na zamku w Loyola w kraju Basków (Hiszpania), jako trzynaste dziecko w zamożnym rycerskim rodzie. O jego wczesnej młodości mało wiemy. Otrzymał staranne wychowanie. Był paziem ministra skarbu króla hiszpańskiego, następnie służył jako oficer w wojsku wicekróla Nawarry. Nosił długie włosy, spadające mu aż do ramion, różnobarwne spodnie i kolorową czapkę.
Człowiek wierzący, znalazłszy się w takiej sytuacji, w naturalny niejako sposób pragnie zwrócić się do Boga. Jednakże tego rodzaju okoliczności mogą rodzić w sercu pewną rozterkę, wątpliwość, pytanie: jak się modlić w takiej sytuacji, gdy tradycyjna modlitwa o zdrowie nabiera charakteru błagania o cud. Czy wolno prosić o cud? Czy może mam jedynie prosić o siły do pogodzenia się z wolą Bożą? Czy moja wiara przetrzyma próbę ewentualnego niewysłuchania mojej modlitwy? Czy moja wiara jest w ogóle na tyle mocna, by prosić o uzdrowienie? Wszak Jezus mówił do człowieka, który prosił go o cud uzdrowienia: „Według twojej wiary niech ci się stanie...”.
Diabeł boi się szczęśliwych ludzi, nie dajmy się pozbawić radości z igrzysk olimpijskich, która może nas zbliżyć do Boga – mówi bp Emmanuel Gobilliard delegat Stolicy Apostolskiej na olimpiadę w Paryżu. Przyznał, że napisał list do przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w sprawie niektórych elementów ceremonii otwarcia, w tym parodii Ostatniej Wieczerzy. Podkreśla jednak, że teraz chce się skupić na swej misji duszpasterskiej, na posłudze sportowcom w wiosce olimpijskiej.