Opętanie. Czym tak naprawdę jest? Wyjaśnia ks. prof. Guzowski
Powstaje wiele publikacji omawiających fenomen opętania przez złe duchy. Jak chrześcijanie powinni mówić o opętaniach i zniewoleniach, by było to zgodne z wolą Bożą?
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Powstaje wiele publikacji omawiających fenomen opętania przez złe duchy. Jak chrześcijanie powinni mówić o opętaniach i zniewoleniach, by było to zgodne z wolą Bożą?
„Czujemy się pokrzywdzonymi sytuacją polegającą na tym, iż jedna osoba (Paweł Kostowski) publikuje materiał filmowy nie odwołujący się do żadnych konkretnych dowodów, a jedynie będący sygnałem ataku na nasze środowisko. Władza duchowna de facto przyłącza się do tych działań” – napisali rodzicie dzieci związanych z Fundacją Dobrej Edukacji „Maximilianum”.
Aby dobrze zrozumieć, jak działają duchy zła i w jaki sposób doprowadzają do acedii trzeba przyjrzeć się scenie kuszenia Pana Jezusa na pustyni, którą mamy opisaną w Ewangeliach według św. Mateusza i św. Łukasza. Ewagriusz z Pontu właśnie w oparciu o refleksję nad nią doszedł do nauki o ośmiu duchach zła. W scenie kuszenia Pana Jezusa na pustyni mamy opisane trzy pokusy:
"Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie"
Angelina urodziła się w 1377 roku na zamku Montegiove koło Orvieto, we Włoszech. Była córką hrabiego Marsciano i Anny Corbara, która zmarła, gdy Angelina miała 12 lat. Podobno pierwszymi słowami wypowiedzianymi przez dziewczynkę były święte imiona Jezusa i Maryi. Budowała ona w domu niewielkie ołtarzyki i wokół nich gromadziła inne dziewczynki w jej wieku, aby się modlić i śpiewać.
Dla ludzi najbardziej liczyło się to, że papieski jałmużnik zachciał przyjechać osobiście do Chersonia. Pomoc, którą ze sobą przywiózł była bezcenna, ale najważniejsza była jego obecność – tak ubiegłotygodniową wizytę kard. Konrada Krajewskiego komentuje ks. Maksym Padlewski. Pochodzi on z Chersonia i obecnie jest tam proboszczem łacińskiej parafii. „Po wielomiesięcznej okupacji rosyjskiej myśleliśmy, że najgorsze ze nami, ale przyszła wysoka woda i zabrała to, czego najeźdźcy nie rozkradli”.
W czasie szczytu NATO w Wilnie odbyły się też obrady biskupów polowych i kapelanów wojskowych. Uczestniczył w nich biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, który podzielił się swoimi spostrzeżeniami z tego spotkania w rozmowie z KAI.
„Chcę być pierwszą transkobietą, której pomyślnie przeszczepią macicę, razem z jajnikami i komórkami jajowymi, i chcę być pierwszą transkobietą, która będzie miała aborcję” – takie wideo mężczyzny pozującego na tle tęczowej flagi pojawiło się w sieci i wygląda na to, że nie jest to żart. Nagranie udostępniono na profilu o nazwie „Libs of TikTok” 12 lipca i można je zobaczyć m.in. na Twitterze. „Libs of TikTok” publikuje i wyśmiewa nagrania oraz wpisy zamieszczane w sieci przez transwestytów, tzw. „osoby LGBT” i generalnie media lewicowe.
"A zatem zachęcam Was ja, więzień w Panu abyście, postępowali w sposób godny powołania jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie... W końcu bądźcie mocni w Panu siłą Jego potęgi..."
Z inicjatywy Rycerzy Kolumba 13 lipca obchodzony jest Dzień Męża i Żony na pamiątkę ślubu świętych Zelii i Ludwika Martin, rodziców św. Tereski, który odbył się właśnie tego dnia.
Prawdziwy Kościół jest obecny tam, gdzie jest obecne przyjęcie innych w miłości. Gdzie go brak, nie ma ducha Chrystusowego i jego miłości – pisze o. Włodzimierz Zatorski, benedyktyn.
- Szokujące jest to, że nie wszystkie Kościoły są zgodne w potępieniu tej wojny. Jest to wielki problem, ponieważ można by oczekiwać, że wszystkie religie, a także ludzie bezwyznaniowi powinni być moralnie zjednoczeni przeciw rosyjskiej wojnie – przyznaje z nieskrywanym rozgoryczeniem nuncjusz apostolski w Kijowie, abp Visvaldas Kulbokas. Jego zdaniem brak kościelnej jedności w tej sprawie świadczy o popełnionych uchybieniach.
Bardzo popularna jest teza, również wśród katolików, że do zbawienia wystarczy być „dobrym człowiekiem”. Jak się jednak okazuje, jest to herezja znana już Faryzeuszom, która dziś, kiedy w centrum stawia się człowieka, staje się wyjątkowo popularna. Jej istotą jest postawienie człowieka w miejscu Boga i przekonanie, że człowiek może sam siebie zbawić. To zbawienie miałoby mu zapewnić moralne życie. Takie myślenie jest całkowitym zaprzeczeniem chrześcijaństwa, w którego centrum stoi ukrzyżowany i zmartwychwstały Chrystus, zbawiający swoją ofiarą człowieka niemogącego zbawić się samemu. Pisał o tym Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, którego artykuł przypominamy.
"Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie"