Niezwykłe świadectwo: "Jezus ocalił mnie z piekła homoseksualizmu"
Nazywam się Wendy. Pochodzę z niewielkiej miejscowości w stanie Virginia. Oto moje świadectwo.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Nazywam się Wendy. Pochodzę z niewielkiej miejscowości w stanie Virginia. Oto moje świadectwo.
Mówienie o świętości nie jest zbyt popularne w dzisiejszym świecie. Pytanie, dlaczego tak się dzieje? Wydaje mi się, że przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, ten świat sam doskonale wyczuwa, jakby intuicyjnie, iż daleko mu do świętości, więc o niej nie mówi. A jednocześnie próbuje odwrócić kota ogonem, tzn. próbuje pokazać jako dobre, a może nawet święte to, co nim zwyczajnie nie jest.
Świętość jest bez wątpienia jednym z ważniejszych tematów bogatego nauczania Jana Pawła II. Jej dowartościowanie, zarówno w aspekcie teologicznym, jak i duszpasterskim, było zawsze, od początku pontyfikatu, jedną z podstawowych cech jego posługi Piotrowej. Często mocno podkreślał podstawowe znaczenie świętości w życiu i misji Kościoła jako zbawczej wspólnoty.
Bytowanie w Niebie to cel, jaki Bóg postawił przed każdym człowiekiem. Zostaliśmy stworzeni dla Nieba. Autor Listu do Hebrajczyków próbuje nam ten fakt przybliżyć, odwołując się do patriarchów, którzy byli obcymi i pielgrzymami. Abraham i jego rodzina opuścili Ur, później Haran. Po krótkim pobycie w Kanaanie potomkowie Abrahama poznali w Egipcie niewolę. Po spotkaniu z Bogiem na górze Synaj jeszcze przez czterdzieści lat pozostali na pustyni, zanim ostatecznie objęli w posiadanie ziemię obiecaną. List do Hebrajczyków mówi o nich: W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny […] Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej (Hbr 11,13‒16). Podobnie jak patriarchowie jesteśmy „obcymi pielgrzymami” (1 P 2,11), którzy dążą do niebiańskiej ojczyzny.
Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec swoich Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe.
Znaleźliśmy się w sytuacji „bez wyjścia”? Po ludzku brakuje nam nadziei? Grzech spustoszył w nas Bożą radość? Nie potrafimy przebaczyć? Ratunek w Maryi rozwiązującej węzły! Jedna nowenna na jeden supeł. Efekty przechodzą najśmielsze oczekiwania tych, którzy odważyli się uwierzyć w moc modlitwy różańcowej.
„Jako lekarze nie możemy milczeć wobec nielegalnej aktywności organizacji proaborcyjnych. Przypominamy, że aborcja nigdy nie jest terapeutyczna, jest działaniem śmiercionośnym dla dziecka w prenatalnej fazie rozwoju a kobietę naraża na poważne powikłania zdrowotne, w tym krwotok, zakażenie, zaburzenia hormonalne i emocjonalne, uszkodzenie macicy a także zgon” – pisze Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.
13 organizacji zrzeszających 800 tys. pracowników francuskiej służby zdrowia podpisało analizę prób wprowadzenia we Francji eutanazji, stanowczo sprzeciwiając się zabijaniu pacjentów. W obszernym dokumencie lekarze, pielęgniarze i opiekunowie chorych wyjaśniają, że ich zawodu nie da się pogodzić z „praktyką medycznie wspomaganego samobójstwa”.
Rzecznik prasowy Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego Wojciech Żmudziński SJ wydał specjalne oświadczenie w sprawie o. Michała Gutkowskiego.
Moi rodzice pobrali się kiedy mieli skończone dwadzieścia lat. Kilka lat po ślubie przyszłam na świat. Wychowywałam się w domu, w którym byłam kochana przez mamę i tatę.
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni.
Antykoncepcja po katolicku? - coś takiego nie istnieje. W naszej wierze możemy mówić jedynie o koncepcji - stwarzaniu. Słowo „antykoncepcja” wpisała się mocno w potoczny język, stąd Metody Naturalnego Planowania Rodziny (NPR) przez wielu nazywane są błędnie naturalną antykoncepcją - niemal tak często jak również nieistniejące „rozwody kościelne”.
Metropolita krakowski w kaplicy Ośrodka Totus Tuus w Zembrzycach przewodniczył Mszy św. w ramach formacji stałej kapłanów. Zwrócił uwagę, że zwłaszcza młodzi ludzie szukają dziś umocnienia w wierze i wspólnot wiary. Podkreślił, że różne grupy duszpasterskie tworzone w parafiach potrzebują dwóch rzeczy: żeby ksiądz miał dla nich czas i chociaż trochę serca.
Hiszpański parlament przyjął wczoraj kontrowersyjną ustawę o osobach transpłciowych. W myśl nowych przepisów, dzieci będą mogły zmienić płeć już po ukończeniu 12. roku życia. Wystarczy do tego zgoda sądu, bez konsultacji medycznej.
Jan Paweł II napisał o ks. Ignacym Posadzym SChr: „Z osobistego zjednoczenia z Chrystusem Odwiecznym Kapłanem, czerpał światło i nadprzyrodzoną moc do wykonywania posługi celem budowania Ciała Chrystusowego”. Rzeczywiście z badań przeprowadzonych w trakcie procesu wynika jasno, że ta wiara o. Ignacego musiała się z czegoś brać. Był to człowiek modlitwy, kontemplacji i głębokiej adoracji – krótko mówiąc: człowiek wiary – powiedział portalowi polonijnemu polskifr.fr ks. dr Bogusław Kozioł SChr, postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Ignacego Posadzego SChr, którego 125. rocznica urodzin przypada 17 lutego br.