Św. Tomasz z Akwinu: Dlaczego Chrystus umarł na krzyżu
Dziękujmy naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi za Jego Mękę krzyżową. Choć u Boga nie ma nic niemożliwego, wybrał dla Syna taką śmierć, byśmy mogli zmartwychwstać!
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Dziękujmy naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi za Jego Mękę krzyżową. Choć u Boga nie ma nic niemożliwego, wybrał dla Syna taką śmierć, byśmy mogli zmartwychwstać!
Mądrość, która jest darem Ducha Świętego sprawia poprawność sądu co do rzeczywistości boskich lub, zgodnie z zasadami Bożymi, innych – dzięki pewnemu pokrewieństwu czy jedności z rzeczami Bożymi. Jedność ta powstaje dzięki miłości. Dlatego mądrość, o jakiej tu mowa, zakłada obecność miłości w osobie. Otóż jak wiemy, miłość nie może współistnieć z grzechem śmiertelnym, wynika stąd, że podobnie i mądrość, o jakiej tu mowa, nie może współistnieć z grzechem śmiertelnym. …Jeśli /człowiek/ znajdzie sobie cel w zewnętrznych dobrach ziemskich, jego mądrość nazywać się będzie „mądrością ziemską”, jeśli w dobrach cielesnych, nazywać się „mądrością zmysłową”, jeśli w jakiejś wyniosłości, nazywać się będzie „mądrością diabelską”, ze względu na naśladowanie pychy diabła, o którym mówi księga Hioba 41,25 (Wulgata): „on jest królem wszystkich synów pychy”.
W Kościele pojawia się dziś coraz więcej herezji. W jaki sposób należy traktować tych, którzy herezje głoszą? To jedno z wielu pytań, na które odpowiada wspominany dziś w liturgii św. Tomasz z Akwinu. Heretyków trzeba upominać: wymaga tego łagodność, miłosierdzie i troska o błądzących. Jednak gdy heretyk zapamiętale trwa w błędzie, tolerancja musi mieć kres – uczy Doktor Anielski.
3 kwietnia 2016 r., w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia w Warszawie ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił wykład pt. „Chrześcijańska koncepcja człowieka według świętego Tomasza z Akwinu a ideologia gender”.
Ojciec Święty Franciszek przyjął rezygnację bp. Jana Kopca z posługi biskupa gliwickiego i mianował biskupem tejże diecezji ks. Sławomira Odera, ojca duchownego kapłanów diecezji toruńskiej – ogłosiła w południe Nuncjatura Apostolska w Polsce.
Znany ze liberalnych poglądów kardynał Robert McElroy z San Diego w USA w artykule opublikowanym w jezuickim „America Magazine” promuje zmianę nauczania Kościoła katolickiego. Zaleca w nim usunięcie „struktur i kultur wykluczenia” w Kościele, co jego zdaniem „będzie wymagać długiej pielgrzymki nieustannej modlitwy, refleksji, dialogu i działania”. Kardynał opowiada się za diakonatem kobiet i za dopuszczeniem do Komunii św. osób żyjących w grzechu ciężkim.
W Polsce znamy dobrze pieśń o czerwonych makach na Monte Cassino. Myśląc o czerwonych makach, wspominamy bohaterstwo naszych żołnierzy. Monte Cassino kojarzy nam się także z niezwykłym geniuszem św. Tomasza z Akwinu, który właśnie w tym zakątku Włoch przyszedł na świat na początku XIII wieku.
Mimo, iż czas paruzji jest nam nieznany, Bóg daje ludziom pewne znaki, które mają pomóc chrześcijanom przygotować się na powtórne przyjście Jezusa. Ma to pomóc tym, którzy nie żyją w gotowości. Chodzi tu mianowicie o pewne wydarzenia, które muszą się dopełnić przed paruzją:
Jakiś czas przed śmiercią Benedykt XVI ujawnił przyczyny własnej papieskiej abdykacji w liście do swego biografa Petera Seewalda.
Do kolejnego już w ostatnim czasie ataku na katolickie świątynie w Polsce doszło w podpoznańskich Koziegłowach.
Tomasz urodził się na zamku Roccasecca niedaleko Akwinu (Włochy) w 1225 r. Jego ojciec, rycerz Landulf, był z pochodzenia Lombardczykiem, matka zaś była Normandką. Kiedy chłopiec miał 5 lat, rodzice oddali go w charakterze oblata do opactwa na Monte Cassino. Jednak Opatrzność miała inne zamiary wobec młodzieńca.
Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: "Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?"
"W wieku trzydziestu lat moje życie było życiem trupa moralnego, trupa duchowego, który poszukuje, ale za bardzo nie wie, czego w życiu chce" - opowiada Andrzej.
Jerzy urodził się 13 kwietnia 1871 roku w wielodzietnej rodzinie litewskiej, we wsi Lugine koło Mariampola na Litwie. Oboje rodzice umarli, gdy był małym dzieckiem. Był wychowywany przez swojego starszego brata Jana, niezwykle surowego i wymagającego człowieka. Pomimo kłopotów zdrowotnych i materialnych - często nie miał za co kupić podręczników - uczył się dobrze dzięki swojej niezwykłej pilności i pracowitości. Po kilku latach nauki na prawach eksternisty w gimnazjum (od 1883 r.) zachorował na gruźlicę kości. Musiał posługiwać się kulami. Choroba ta gnębiła go do końca życia. Już w gimnazjum pragnął zostać kapłanem. Jednakże dopiero w 1891 roku, jako dwudziestoletni młodzieniec, wstąpił do seminarium duchownego w Kielcach. Wówczas też zmienił swoje nazwisko z Matulaitis na Matulewicz.
"Jeszcze bowiem krótka, bardzo krótka chwila, i przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się. A mój sprawiedliwy dzięki wierze żyć będzie, jeśli się cofnie, nie znajdzie dusza moja w nim upodobania"