"Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony"
Czytania mszalne na dziś:
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Czytania mszalne na dziś:
Gdy Bóg dotyka duszę, wówczas ona wielbi Go i śpiewa. Wielbienie Boga jest wyrazem miłości. Wody były gorzkie (Wj 15,23) – doświadczenia i cierpienia są dla nas gorzkie, ale Pan Bóg doświadcza swoich, żeby okazało się, czym są. Jeśli narzekamy na los, to zawsze szemrzemy przeciw Bogu.
Pewien biskup na widok jej łez, kiedy wyznała mu ich przyczynę, zawołał: "Matko, jestem pewien, że syn tylu łez musi powrócić do Boga". To były prorocze słowa. Augustyn pod wpływem kazań św. Ambrożego w Mediolanie przyjął chrzest i rozpoczął zupełnie nowe życie.
„Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”
Pewnego majowego dnia 1933 roku polska mistyczka św. Faustyna Kowalska odwiedziła Sanktuarium na Jasnej Górze, gdzie spędziła długie godziny na modlitwie.
Jan Paweł II bardzo często zaczytywał się w Dziełach św. Montforta, a w szczególności zgłębiał Traktat o prawdziwym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny o czym wspomina w cytowanych poniżej fragmentach. W swoim herbie papieskim umieścił zawierzenie Bogurodzicy: "Totus Tuus" - "Cały Twój" opierając na nim cały swój pontyfikat.
Bardzo nam potrzeba, abyśmy potrafili – jak Maryja – słuchać Boga i siebie nawzajem. Bardzo nam potrzeba Jej pokory i odwagi, ufności i zawierzenia. Potrzeba spoglądania w tym samym kierunku, choć przecież idąc, jak na jasnogórski szczyt, różnymi drogami – powiedział Prymas Polski, abp Wojciech Polak, w homilii Mszy św. odpustowej na Jasnej Górze w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, która przypada 26 sierpnia.
- Idąc śladem tego toposu ku współczesności, można dostrzec, jak Matka Pana staje się Tą, „w którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy”, jak to ujął Jan Lechoń w wierszu-modlitwie z 1942 roku - pisze prof. Magdalena Zowczak na łamat TEOLOGII POLITYCZNEJ CO TYDZIEŃ.
Obraz Matki Boskiej Jasnogórskiej ma bogatą historię i jest otoczony legendą, która mówi, że dzieło namalował św. Łukasz Ewangelista na desce stołu służącego Najświętszej Rodzinie. Zostało one przewiezione z Jerozolimy do Konstantynopola, skąd dalej - na Ruś. Mocy obrazu miał doświadczyć zarządzający Rusią książę opolski Władysław - za jego przyczyną odniósł zwycięstwo nad wojskami litewskimi i tureckimi oblegającymi Bełz – pisze Anna Maria Kos.
- Kiedy czcimy Maryję, koronujemy Jej obrazy, to z jednej strony chcemy oddać jej hołd jako Matce Króla – Chrystusa, a z drugiej przyzywamy jej pomocy w trudach, w ciężkich momentach dla narodu. Jest potężna, ponieważ jest Matką Chrystusa, natomiast przychodzi, aby nam służyć – mówi o. Grzegorz Bartosik w nr 20 "Teologii Politycznej Co Tydzień", przybliżając tajemnice kultu maryjnego w Polsce.
Wśród bardzo licznych w Polsce sanktuariów Jasna Góra ma swoje pierwsze i uprzywilejowane miejsce. Rocznie nawiedza ją od miliona do dwóch milionów pielgrzymów. Przybywają, by modlić się przed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, słynącym wieloma łaskami i na trwałe wpisanym w dzieje Polski.
Przyszłość Kościoła może wyrosnąć i wyrośnie z tych, których korzenie są głębokie i którzy żyją z czystej pełni swojej wiary. Nie wyrośnie z tych, którzy dostosowują się jedynie do mijającej chwili ani z tych, którzy tylko krytykują innych i zakładają, że sami są nieomylnymi prętami mierniczymi; nie wyrośnie z tych, którzy podejmują łatwiejszą drogę, którzy unikają pasji wiary, twierdząc, że wszystko, co stawia im wymagania, co ich uraża i zmusza ich do poświęcenia siebie jest nieprawdziwe i nieaktualne, despotyczne i legalistyczne.
Jak podała rosyjska agencja rządowa RIA Nowosti, nie dojdzie do drugiego już w historii spotkania pomiędzy patriarchą Moskwy i Wszechrusi Cyrylem, a papieżem Franciszkiem, zwierzchnikiem Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Moskiewska Cerkiew podała oficjalny powód.
Pan Jezus odsłania podstawę mechanizmu rozbijania więzi miłości. Jest nią myślenie porównawcze, które troszczy się o to, kto jest lepszy, a kto gorszy, kto winny, a kto niewinny, kto ma więcej, a kto mniej… - pisze o. Włodzimierz Zatorski, benedyktyn.