Kategoria

Duchowość i wiara

Sekcja: Duchowość i wiara

Fot. via Pixabay.com

Wiara

Ogień z nieba - wizja końca świata. PRZECZYTAJ!

I jak wcześniej Bóg kazał uciekać Noemu przed potopem i schronić się do arki, tak w ostatnim dniu Sodomy i Gomory kazał Abrahamowi i jego rodzinie uciekać z Miast Wszeteczeństwa. Gdy Noe zamknął arkę, z nieba lunęła woda. Gdy Abraham pozostawił za sobą Sodomę i Gomorę, z nieba spadł ogień. Potop wszystko zatopił, ogień wszystko spopielił.

fot. brewiarz.pl

Wiara

Proroctwa nie lekceważcie!

Bóg do szaleństwa kocha swoje dzieci, ale absolutnie nie toleruje grzechu. Grzech zabija człowieka, niszczy w nim zdolność do miłości i prowadzi do straszliwych konsekwencji, nazywanych piekłem. Dlatego Bóg robi wszystko, by nas przestrzec przed grzechem i doprowadzić do nawrócenia.

Fot. via Pixabay.com

Wiara

Siedem czasz Bożego gniewu

W czasie jednej z wizji na wyspie Patmos Jan słyszy głos Boga wzywający do wylania na ziemię gniewu siedmiu czasz, przypominających plagi egipskie. „I poszedł pierwszy, i wylał swą czaszę na ziemię. A wrzód złośliwy, bolesny, wystąpił na ludziach, co mają znamię Bestii, i na tych, co wielbią jej obraz” (Ap 16,2). Pierwsza czasza wzorowana jest na szóstej pladze egipskiej (Wj 9,8nn) oraz na doświadczeniu Hioba (Hi 2,7). Zawiera bolesne wrzody, przypomina w pewnym sensie dżumę. „Dotyka entuzjastów doczesności, która uzurpuje sobie prawo do kultu bałwochwalczego. Wrzód można rozumieć nie tylko w sensie choroby ciała, ale także cierpień moralnych” (A. Jankowski). Mimo bolesności tych wrzodów ludzkie serca, podobnie jak wcześniej faraona, pozostają twarde, nie odwracają się od swoich grzechów i pozostają wierne Bestii.

Fot. screenshot - YouTube (Maskacjusz TV)

Wiara

Włodzimierz Zatorski OSB: O poczuciu winy i wstydzie

W ujęciu słownikowym, encyklopedycznym wina wynika z popełnionego złego czynu. Sam czyn czasem nazywany jest winą. A kiedy mówimy o czyjejś winie, to myślimy o stanie psychicznym wyboru człowieka, zdecydowania się na czyn zły. Człowiek jest bowiem istotą wolną i świadomą, potrafi wybierać to czego chce, mając zarazem świadomość charakteru i konsekwencji swojego czynu. Z kolei czyn zły, dokonany bez świadomości wiąże się z winą nieumyślną. Kiedy pojawia się wina, pojawia się też odpowiedzialność za to czego się dokonało. Człowiek powinien ponieść konsekwencje swojego czynu.

Fot. via Pixabay.com

Wiara

Podstępna acedia. Ósmy grzech główny

Acedia jest swoistą perwersją duchową, w której „kocha się", a raczej traktuje jako zwyczajne i normalne, to, do czego powinno się czuć wstręt, nie uświadamiając sobie demoniczności tego stanu.

Fot. screenshot - YouTube (Dominikanie.pl)

Wiara

O. Salij: Wiedza naukowa a Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Fronton nie był nienawistnikiem ani głupcem, był to poważny filozof; dość przypomnieć, że był nauczycielem przyszłego cesarza Marka Aureliusza. Zresztą nie jemu jednemu nie mogło się pomieścić w głowie, że chrześcijanie na serio wierzą w to, iż Boga obchodzą nasze ciała i że je odzyskamy w życiu wiecznym. Czyż nie jest bzdurą - zwraca się w roku 177 do chrześcijan inny pogański filozof, Celsus z Aleksandrii - wasze umiłowanie ciała i nadzieja na cielesne zmartwychwstanie? Celsusa najbardziej denerwowała sama myśl, że Bóg mógłby wchodzić swoją mocą w nieczystości, jakie pozostaną po naszych ciałach, ażeby je wskrzesić.

Fot. via poezja.org, reprodukcja

Wiara

Odkryj prawdę duchowej walki, w przeciwnym razie zginiesz!

Wydaje się, że absolutnie podstawową sprawą jest samo uświadomienie sobie istnienia tej wewnętrznej walki. Mnisi rozpoznali, że toczy się ona zasadniczo w naszym wnętrzu, a wyraża się pojawiającymi się w nas logismoi. Brak świadomości istnienia złych dynamizmów w naszym sercu powoduje, że żyjemy w złudzeniu, mając pozorne poczucie wolności. Ponadto beztrosko mniemamy, iż jesteśmy dostatecznie mądrzy sami dla siebie i najlepiej wiemy, co nam naprawdę potrzeba. Taką fałszywą świadomość można stosunkowo łatwo zweryfikować, podejmując jakiś rodzaj zobowiązania, poddając się pod rygor prawa lub ascezy. Omówione w poprzednim rozdziale namiętne myśli naprawdę ujawniają się dopiero w obliczu doświadczanego braku lub zagrożenia.