Słowo Boże na poranek. „Pójdźcie za Mną…”
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
„W dzisiejszym świecie, kiedy spojrzy się na świat jako całość, papież i jego Kościół są jedynym autorytetem moralnym, który jest wiarygodny: Zasady moralne są głoszone ze względu na nie same i nie są skażone władzą i wpływami” – powiedział kard. Gerhard Müller w rozmowie z niemiecką gazetą „Welt”.
Idąc prędzej niż Łazarz, przybył Jezus o dwie godziny wcześniej od niego na miejsce chrztu. Dochodząc tam, przyłączył się o zmierzchu do gromady ludzi, którzy również szli do chrztu. Nikt Go nie znał, a przecież wszystkich oczy zwracały się ku Niemu, jakby przeczuwano w Nim kogoś wyższego. Nad ranem przybył Jezus z innymi na miejsce chrztu. Ogromne tłumy ludzi zalegały równinę, a Jan natchnionymi słowami mówił miejsca chrztu. Było to u żydów miejscem świętem, pamiątkowym. Otoczone było zewsząd murem, jakby ogród, a wewnątrz stały chaty o ścianach, krytych sitowiem. Na środku leżał kamień, tam gdzie niegdyś Izraelici po przeprawieniu się przez Jordan złożyli arkę i odprawili nabożeństwo dziękczynne.
O tym, że pierwszy z sakramentów „w mrocznych godzinach jest światłem, w konfliktach życia jest pojednaniem; w godzinie śmierci jest bramą nieba" mówił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański.
26 grudnia 2004 roku potężna fala tsunami o wysokości 12 metrów zatrzymała się na progu bazyliki Sanktuarium Matki Bożej Dobrego Zdrowia w Vailankanni, w której uczestniczyło we Mszy św. przeszło 2000 wiernych.
Kiedy 8 maja 2025 roku z balkonu Bazyliki św. Piotra rozległo się „Habemus papam”, a później padło nazwisko dość mało znanego kardynała, wielu katolików zastanawiało się: dlaczego właśnie on? Publicyści i dziennikarze przedstawiali najrozmaitsze teorie.
Święto Chrztu Pańskiego
Leon XIV ostrzegł przed rozwojem języka w stylu „orwellowskim", który poprzez dążenie do coraz większej inkluzywności wyklucza tych, którzy mu się nie podporządkowują.
Zmarłej w opinii świętości 10 stycznia 1940 roku polskiej mistyczce siostrze Leonii Nastał ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, dokładnie na trzy lata przed jej śmiercią, w niezwykłej mistycznej wizji Bóg ukazał szczęśliwość Nieba, do którego wiedzie ewangeliczna „ciasna brama”.
Grzegorz urodził się w 335 r. w Cezarei Kapadockiej. Jego ojciec był retorem w szkole wymowy. Był młodszym bratem św. Bazylego, którego przypominał wyglądem zewnętrznym. Chrzest przyjął jako młodzieniec. Po ojcu obrał sobie zawód retora i wstąpił w związek małżeński.
"Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać".
Doświadczenie jedności z Następcą Piotra, styl słuchania oraz kontynuacja procesu synodalnego w Kościele – na te owoce nadzwyczajnego konsystorza zwołanego przez Papieża Leona XIV zwraca uwagę kard. Grzegorz Ryś. W rozmowie z Vatican News metropolita krakowski podkreślił, że spotkanie kardynałów z Ojcem Świętym potwierdziło, że Papież nie chce pełnić posługi Piotrowej w izolacji, ale we wspólnym namyśle nad aktualnym życiem Kościoła.
Przeprowadzona przez metropolitę wrocławskiego abp Józefa Kupnego kontrola ws. działającej we Wrocławiu, charyzmatycznej wspólnoty „Agalliasis” wykazała, że ta funkcjonowała jak sekta. Na szczęście interwencja kościelnych władz doprowadziła do zakończenia tej działalności.
Społeczeństwo jest zdrowe i naprawdę się rozwija tylko wtedy, gdy chroni świętość życia ludzkiego i aktywnie działa na rzecz jego promowania - zaznaczył Ojciec Święty w przemówieniu do członków Korpusu Dyplomatycznego z okazji wymiany życzeń na początku nowego roku. Współczesne wyzwania, kwestia pokoju, poszanowanie godności każdej osoby ludzkiej, międzynarodowe prawo humanitarne, rodzina – jak informuje Vatican News, to główne kwestie, które poruszył Leon XIV podczas wystąpienia.
9 stycznia 2024 roku o godz. 8 rano w szpitalu w Chrzanowie w 68 roku życia, po ciężkich zmaganiach z rakiem, przekroczył próg wieczności heroiczny kapłan, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, stały i niezwykle wartościowy rozmówca naszego portalu.