Św. Tomasz Becket - męczennik za wolność
Tomasz urodził się w 1118 r. w Londynie. Jego ojciec był zamożnym kupcem normandzkim w tym właśnie mieście. Również jego matka była Normandką.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Tomasz urodził się w 1118 r. w Londynie. Jego ojciec był zamożnym kupcem normandzkim w tym właśnie mieście. Również jego matka była Normandką.
PIERWSZE CZYTANIE Kto miłuje brata, trwa w światłości
28 grudnia 2020 roku zmarł ojciec Włodzimierz Zatorski OSB, twórca Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był rekolekcjonistą, autorem wielu książek i publikacji. Samemu zawierzając swoje życie Bogu uczył innych, czym jest życie duchowe. Wspominając ojca Włodzimierza w pierwszą rocznicę jego odejścia do Boga, przypominamy fragment jego książki „Droga w zawierzeniu”.
Kardynał Charles Bo wezwał zarówno rząd, jak opozycję do zaprzestania przemocy i dążenia do pokojowego dialogu po brutalnym mordzie, jakiego dokonano we wschodniej części Mjanmy (Birmy). W wiosce Mo So w stanie Kayah, nazywanym także Karenni, zamordowano ok. 38 osób cywilnych. Okaleczone i spalone ciała zamordowanych, w tym dzieci i kobiet, odkryto w dzień Bożego Narodzenia, co według słów kardynała „sprawia, że ta przerażająca tragedia staje się jeszcze bardziej przejmująca i odrażająca”.
Gdyby przeprowadzić ankietę wśród współczesnych pobożnych katolików odnośnie możliwości wiecznego zbawienia dla ateistów najpewniej zdecydowana większość z nich udzieliłaby na nią odpowiedzi w stylu: „Jeśli ateista jest dobrym człowiekiem i przestrzega Bożych przykazań, to pójdźcie do nieba” albo też „Znam ateistów, którzy żyją lepiej od chrześcijan, dlaczego więc Bóg nie miałby ich przyjąć do siebie?„, nie mówiąc już o tekście typu: „Bóg jest miłosierny i zbawi wszystkich„. Ja przynajmniej tego typu wypowiedzi z ust zaangażowanych katolików słyszałem niejednokrotnie. Jako uzasadnienie takiego przekonania często przywoływano twierdzenie, jakoby „Kościół katolicki tak naucza” a także, iż „miłość wobec bliźniego jest faktycznie miłością wobec Boga” (a więc czyniąc dobrze innym ludziom, okazuje się de facto miłość samemu Stwórcy). W tych wszystkich wywodach nierzadko pobrzmiewa też odwołanie się do faktu, iż sprawa zbawienia danego człowieka (ateisty bądź wierzącego) jest Bożą tajemnicą (
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Dlaczego mamy się wyrzekać tylu rzeczy?
Niespełna ćwierć wieku po śmierci Matki Teresy z Kalkuty założone przez nią Misjonarki Miłości stanęły wobec realnej groźby konieczności opuszczenia Indii.
„Zostałem chrześcijaninem dzięki Europie, mam synowski obowiązek przywrócić Europie to, co mi dała” – oświadczył emerytowany prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah.
Ks. Kostrzewa: Walcz, aby nie dać odebrać sobie Jezusa!
PIERWSZE CZYTANIE Krew Chrystusa oczyszcza nas z grzechu
Dwuletnim, a nawet młodszym chłopcom zamordowanym w Betlejem i okolicy na rozkaz króla Heroda św. Ireneusz, św. Cyprian, św. Augustyn i inni ojcowie Kościoła nadali tytuł męczenników. Ich kult datuje się od I wieku po narodzinach Chrystusa. W Kościele zachodnim Msza za świętych Młodzianków jest celebrowana - tak jak Msze święte Wielkiego Postu - bez radosnych śpiewów; kolor liturgiczny – czerwony.
Czy rzeczywiście poza Kościołem nie ma zbawienia, a jeżeli tak, to jak tę tezę należy rozumieć? Pytanie to ma sens i warto się nim zajmować tylko pod tym warunkiem, że z Jezusem Chrystusem rzecz się ma naprawdę tak, jak głosi nowotestamentalne orędzie: że naprawdę jest On Synem Bożym, przez którego świat został stworzony i który dla nas stał się jednym z nas, ażeby nas wszystkich - ludzi wszystkich czasów, pokoleń i kultur - zaprosić, uzdolnić i prowadzić do życia wiecznego - pisze o. Jacek Salij OP.
Potocznie myślimy o Apokalipsie św. Jana, że to utwór trudny i tajemniczy, że dotyczy czasów ostatecznych, a więc ma małe znaczenie dla życia chrześcijańskiego, oraz że jego wizje przyszłości są katastroficzne. Opinie te okazują się niezbyt trafne.
Apokalipsa zawsze budziła u ludzi niepokojące skojarzenia. Z jednej strony bano się groźnych przepowiedni, z drugiej jednak chciano zrozumieć zapisane w nich wizje, by poznać scenariusz zbliżających się wydarzeń. Zainteresowanie tekstem wzrastało w chwilach gwałtownych zmian, burzliwych wydarzeń, a także pod koniec wieku. Jeszcze bardziej zainteresowanie wzrasta, gdy kończy się kolejne tysiąclecie! Wielu oczekuje znaków nadchodzącego końca. Obrazowy język Apokalipsy pozwala, przy odrobinie wyobraźni, tworzyć rozmaite skojarzenia i na ich podstawie przewidywać przyszłość. Jak to się jednak ma do samej prawdy głoszonej przez Słowo Boże zapisane w księdze Objawienia św. Jana? Jak należy do niej podchodzić? Jak rozumieć obrazy? Do czego się one odnoszą? Jaki jest dzisiaj ich sens dla nas żyjących ponad 1900 lat po jej napisaniu? Czy należy i dlaczego należy czytać Apokalipsę? Jaki jest zasadniczy cel tej ostatniej księgi Pisma Świętego? Z takimi pytaniami zwróciliśmy się do O. Augustyna Ja