Nie żyje polski obywatel uprowadzony przez Hamas. Izrael odnalazł zwłoki
Jak poinformował izraelski ambasador Jakow Liwne, izraelskie wojsko odnalazło w Strefie Gazy ciało polskiego obywatela, który został uprowadzony przez Hamas.
Kategoria
Podkategoria: Izrael i Żydzi
Jak poinformował izraelski ambasador Jakow Liwne, izraelskie wojsko odnalazło w Strefie Gazy ciało polskiego obywatela, który został uprowadzony przez Hamas.
Izraelska armia zaprezentowała raport z wewnętrznego śledztwo ws. ataku na konwój humanitarny organizacji World Central Kitchen w Strefie Gazy. Armia przeprasza za doprowadzenie do tragedii i zapewnia o wyciągnięciu konsekwencji wobec odpowiedzialnych za nią osób.
Po dzisiejszym spotkaniu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ambasador Izraela Jakow Liwne opublikował oświadczenie, w którym zapewnił o swoim „osobistym i głębokim smutku” związanym z poniedziałkową tragedią w Strefie Gazy. Dyplomata nie ucieka już też od słowa „przepraszam”.
„Przekazałem w imieniu MSZ i polskiej dyplomacji notę protestacyjną panu ambasadorowi. Na wstępie, co warto zauważyć, pan ambasador przeprosił za to zdarzenie nie mające precedensu w historii cywilizowanego świata, czyli zbombardowanie konwoju humanitarnego” – powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna.
„Jeśli już decyduje się na wystąpienia publiczne w naszych mediach to powinien wykorzystać tę okazję, by powiedzieć to zwykłe i ludzkie ‘przepraszam’. To naprawdę nic nie kosztuje” – powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do ostatnich wystąpień ambasadora Izraela w Polsce Jakowa Liwne.
„Zszokowana komentarzem ambasadora Izraela w Warszawie, zapoznałam się z jego oficjalnym życiorysem. Byłoby lepiej dla stosunków między naszymi narodami i wieków wspólnej historii, by Izrael polityki wobec Polski nie budował jako produktu ubocznego swoich relacji z Berlinem i Moskwą” – pisze w mediach społecznościowych europoseł Anna Fotyga, reagując na ostatnie wypowiedzi urodzonego w Moskwie dyplomaty.
„Panie ambasadorze, skoro już to pan powiedział, to rozumiem, że teraz przyjdzie czas, by powiedzieć te słowa: przepraszamy i prosimy o wybaczenie” – zwrócił się dziś red. Robert Mazurek do ambasadora Izraela w Polsce. Jakow Liwne nie zdobył się jednak na to, by przeprosić za zabicie Polaka przez izraelskie siły zbrojne.
Po ataku izraelskiej armii na konwój humanitarny, w którym zginął polski wolontariusz, ambasador Izraela w Polsce Jakow Liwne ponownie sięgnął po argument o rzekomym „antysemityzmie”.
Ambasador Izraela w Polsce Jakow Liwne wywołał wczoraj oburzenie, publikując wpis, w którym pisał o antysemityzmie w odniesieniu do komentarzy dot. ataku izraelskich sił zbrojnych na konwój humanitarny, w którym zginął polski obywatel. Dziś dyplomata opublikował kolejny wpis w tej sprawie, ale już w zupełnie innym tonie.
Dr Wojciech Szewko z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas ocenia, że poniedziałkowy atak na konwój humanitarny w Strefie Gazy był „klasyczną zbrodnią wojenną”. Jego zdaniem najważniejszym obowiązkiem polskiego państwa jest teraz domaganie się ukarania winnych zabójstwa polskiego obywatela.
Premier Izraela odniósł się do śmierci pracowników organizacji charytatywnej World Central Kitchen, którzy zginęli w ataku izraelskich sił zbrojnych w Strefie Gazy. Benjamin Netanjahu stwierdził, że… „to się zdarza na wojnie”.
Rzecznik Izraelskich Sił Zbrojnych (IDF) Daniel Hagari zbombardowanie przez izraelską armię konwoju humanitarnego przewożącego pomoc żywnościową dla mieszkańców Strefy Gazy a w efekcie zabójstwo kilku wolontariuszy, w tym Polaka, nazwał „incydentem”.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało oświadczenie, w którym potępia plany Izraela dot. zajęcia ziemi na Zachodnim Brzegu. Podkreśla, że są one sprzeczne z prawem międzynarodowym i nie służą deeskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie.
W czasie, gdy trwają Ramadan i Wielki Post, Jezuicka Służba Uchodźcom oraz Włoska Muzułmańska Wspólnota Religijna skierowały wspólny apel o natychmiastowy rozejm w Strefie Gazy oraz bezwarunkowe uwolnienie zakładników porwanych 7 października ub. r. w Izraelu. Jak zaznaczają autorzy, chodzi o radykalny powrót do istoty nauczania chrześcijańskiego i muzułmańskiego. Obie te religie wzywają bowiem do miłowania jedności ponad podziały, szanując różnice i promując godność każdej osoby.
Jak podaje PAP, w Izraelu doszło do demonstracji ultraortodoksyjnych Żydów, charedi, przeciwko planom wprowadzenia równego poboru do wojska. Kilkudziesięciu charedi zablokowało autostradę nr 4 w okolicach miasta Bnei Brak, w wyniku czego doszło tam do starć z policją.