Hołownia takiego odlotu jeszcze nie miał: Co to jest jak prawda objawiona?
Do grona komentujących odtajnione zeznania Marcina W., wspólnika Marka Falenty, brakowało już tylko Szymona Hołowni. Musiał on spełnić ten obowiązek wobec swoich wyborców i z dumą zaspokoił ich najśmielsze oczekiwania, a może nawet je przekroczył. Tego się nie da opowiedzieć ani powtórzyć. To trzeba obejrzeć i posłuchać. Po prostu ręce opadają! Nie będziecie zawiedzeni, ale usiądźcie bardzo wygodnie.