Skandal
W 2009 r. piosenkarka Dorota „Doda” Rabczewska udzieliła wywiadu prasowego, w którym powiedziała, że „bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię”, bo „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”. W 2010 r. prokuratura na podstawie zawiadomienia dwóch urażonych chrześcijan postawiła jej zarzut obrazy uczuć religijnych (art. 196 Kodeksu karnego). W odpowiedzi na akt oskarżenia piosenkarka wyjaśniła, że nie miała intencji nikogo obrazić - według niej „napruty” oznacza „pozytywnie nastawiony”, „wino było mszalne”, a „zioła z pewnością mogły być lecznicze”. W 2012 r. została skazana przez sąd rejonowy na karę grzywny w wysokości 5 tys. zł, a jego wyrok został utrzymany w mocy przez sąd okręgowy. Piosenkarka zaskarżyła skargą konstytucyjną, stanowiący podstawę jej skazania, art. 196 Kodeksu karnego do Trybunału Konstytucyjnego, który jednak w 2015 r. potwierdził zgodność przepisu z Konstytucją.