Terlikowski o przemowie Papieża: To głos proroka!
– Głos ojca świętego brzmi w paru kwestiach niezwykle profetycznie, a w niektórych niezwykle dyplomatycznie – ocenił Tomasz Terlikowski.
Kategoria
Podkategoria: Kościół
– Głos ojca świętego brzmi w paru kwestiach niezwykle profetycznie, a w niektórych niezwykle dyplomatycznie – ocenił Tomasz Terlikowski.
Nie jestem nikim więcej, jak tylko zwyczajnym człowiekiem, który do pewnego momentu prowadził całkiem zwyczajne życie. Urodziłem się w Pakistanie, w zamożnej muzułmańskiej rodzinie, a gdy miałem zaledwie kilka miesięcy ojciec zabrał mnie do Arabii Saudyjskiej.
- To miejsce śmierci stało się również miejscem życia, miejscem ocalonego życia, hymnem triumfu życia nad prorokami zniszczenia i śmierci, dobra nad złem, pojednania i jedności nad nienawiścią i podziałami. - mówił papież Franciszek
- Żadna jednostka czy grupa nie może się uważać za wszechmocną, upoważnioną do deptania godności i praw innych ludzi czy grup społecznych - mówił papież Franciszek w wystąpieniu na forum ONZ.
Homilia, której nie zdążył wygłosić w Katyniu biskup polowy Tadeusz Płoski Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi
W kościele akademickim pw. św. Piotra w archidiecezji Tuluzy wprowadzono nietypową "oprawę muzyczną"... Zostanie zapewniona przez dwóch didżejów.
Zacznę od tego, co w przemówieniu rzeczywiście porywa. Papież niezwykle mocno postawił sprawę przyjęcia imigrantów. I choć, bez wątpienia, jest to wielkie wyzwanie, i trudne z kryteriów moralnych do przełożenia na polityczne, to warto o tych słowach pamiętać, bo one chronią przed immoralizmem w polityce.
- Księża, biskupi w latach 90. współpracowali z mafią pruszkowską na płaszczyźnie biznesowej - ujawnia w rozmowie z Fakt24.pl Jarosław „Masa" Sokołowski. Takimi rewelacjami raczy nas "Masa" w swojej biografii napisanej przez dziennikarza Artura Górskiego.
- Nawet gdy wydaje się, że wszystko się wali, to ostatecznie chodzi o to, by życie objawiło się pełniej, by było bardziej oczyszczone, jaśniejsze i pełniejsze niż to, jakie było dotychczas – pisze o. Włodzimierz Zatorski, benedyktyn.
Jestem kapłanem ze zgromadzenia Misjonarzy Werbistów. Obecnie pracuję w Moskwie, w parafii św. Olgi. Swego czasu pracowałem w Urugwaju, gdzie byłem świadkiem cudu za przyczyną św. Ojca Pio - świadectwo z "Głos Ojca Pio" nr 4 (82) lipiec/sierpień 2013.
Publikujemy list Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego w sprawie modlitwy Archidiecezji Łódzkiej za Synod Biskupów i za Ojczyznę, który zostanie przedstawiony wiernym w ramach homilii w niedzielę 27 września 2015 roku, podczas wszystkich Mszy świętych. Ukochani Archidiecezjanie!Wymowa czytanego przed chwilą fragmentu Listu świętego Jakuba Apostoła jest dla nas wszystkich jednoznaczna: każdy człowiek otrzyma od Boga sprawiedliwą zapłatę za swoje czyny. Ci ludzie, którzy są zadufani w zdobyte i w posiadane przez siebie rzeczy, symbolizowane przez wykwintne szaty, złoto i srebro, a którzy skrzywdzili przy tym człowieka sprawiedliwego, w dniach ostatecznych zostaną surowo osądzeni. Dlatego też tak ważną sprawą jest, aby życie każdego człowieka upływało w duchu prawdziwej mądrości, o której Apostoł Jakub pisał nieco wcześniej w swoim Liście: „Mądrość zaś [zstępująca] z góry jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od
Ojciec Święty wygłosił przemówienie przed amerykańskim Kongresem. Apelował w nim o rozwiązanie wielu światowych problemów. Jak można było tego oczekiwać, zgodnie z metodą działania papieża, w przemówieniu pojawiły się głównie takie tylko tematy, które rzeczywiście mogą znaleźć się w agendzie liberalnego świata. Nie było mowy o cywilizacji śmierci, ale o wojnach i głodzie. Papież mówił, że należy zwalczać przemoc dokonywaną w imię religii, ideologii, ekonomii. Trzeba stać tu na straży wolności religijnej, intelektualnej oraz swobód indywidualnych.
Papież Franciszek kanonizował Junipero Serrę, franciszkanina prowadzącego misje w Kalifornii. Motto życia świętego brzmiało: siempre adelante, czyli zawsze naprzód.
Historia jest prosta. Pastor spotyka ulicznego kaznodzieje, który zadaje mu pytanie: czy wierzy w krzyż Chrystusa. Odpowiedź: jestem pastorem, nie zadowala go. – Nie o to pytałem – odpowiada. A protestancki duchowny pozostawiony z pytaniem zaczyna stawiać je w codzienności. Wobec dziewczyny w ciąży, wobec małżeństwa, które wciąż nie przepracowało żałoby po stracie córki itd. I to pytanie, a dokładnie szukanie na nie odpowiedzi zaczyna zmieniać życie kolejnych osób. Wiara, która zostaje przeżyta, zaczyna czynić cuda. I chodzi nie tylko o zbawienie, ale przede wszystkim o uzdrawianie relacji, ratowanie życia i wreszcie przemienianie małżeństwa.
- Odpowiedź zależy od tego, co naprawdę nurtuje moje serce. Zapatrzenie w świat i to, co zewnętrzne, nie przyniesie żadnej istotnej odpowiedzi – pisze o. Włodzimierz Zatorski OSB.