Terlikowski: Chrześcijaństwo nie zaczyna się dziś. Krucjaty też były jego wyrazem
Piotr Żyłka wprost stwierdza, że jego Bóg nie popiera krucjat. A Błażej Strzelczyk w emocjonalnym wpisie w „Tygodniku Powszechnym” wprost grozi mi piekłem. I choć mógłbym polemizować z oboma wpisami (choćby zarzucają Strzelczykowi, że nie przeczytał tekstu ze zrozumieniem, bowiem ja nikogo na piekło nie skazałem, a jedynie wskazałem, że pewne decyzje mogą do niego zaprowadzić, a to jednak co innego), to zamiast tego wybieram obronę krucjat, które obaj panowie zdecydowanie zaatakowali. Jeden z nich oznajmia, że jego Bóg (cóż ja wierzę w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, który objawił się w pełni w Jezusie Chrystusie, a nie w swojego Boga, ale mniejsza ze złośliwościami) nie chce krucjat, drugi przekonuje, że krucjaty poniosły klęskę.