Kościół
Franciszek zauważył, że w życiu tak jak w sporcie trzeba iść na całość. Dotyczy to również relacji z Bogiem. Życie trzeba poświęć temu, co liczy się naprawdę i trwa na zawsze. W tym kontekście Ojciec Święty prosił zebranych o modlitwę w jego intencji, aby i on mógł grać w ten sposób aż do końca, aż do chwili, kiedy Pan Bóg powoła go do siebie.Franciszek wskazał na istotną rolę sportu w życiu chrześcijańskim. „Tak wielu wychowawców, księży i sióstr zaczynało właśnie od sportu, by dojrzeć do swej życiowej i chrześcijańskiej misji – powiedział Ojciec Święty. – Tak wiele waszych stowarzyszeń sportowych powstało i nadal działa w cieniu kościelnych dzwonnic, przy oratoriach, z kapłanami i zakonnicami. To piękne, kiedy w parafii jest grupa sportowa. Kiedy jej nie ma, w parafii czegoś brakuje, nieprawdaż. Ale ta grupa sportowa musi mieć dobre fundamenty, na miarę wspólnoty chrześcijańskiej, inaczej, lepiej, żeby jej w ogóle nie było! Sport we wspólnocie może być doskonałym narzędziem misyjnym,