Prymas Polski broni Gronkiewicz-Waltz, przyznaje państwu prawo do regulowania praw majątkowych w związkach gejowskich i opowiada się za ubojem rytualnym
Prymas Polski, choć sam wielokrotnie wzywał kapłanów do nie zajmowania stanowiska w sprawach politycznych, sam – zupełnie otwarcie – wspiera prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz w jej walce o utrzymanie stanowiska. - Warszawskie referendum, na rok przed wyborami, jest aktem politycznym o jednoznacznym celu. Ma obalić panią prezydent wywodzącą się z partii rządzącej, żeby łatwiej było obalić cały rząd. W Warszawie przez ostatnie lata dokonano wiele dobrych poczynań. Kataklizmy zdarzają się za rządów wszystkich koalicji i władz, ale nie można obwiniać za nie władz miasta. Panią prezydent można za wiele dokonań pochwalić. Potknięcia zdarzają się każdemu – mówi Prymas. I dodaje, że nie ma obowiązku uczestniczyć w referendum.