Młodzi "za" i "przeciw" aborcji
Blisko połowa aborcji dotyczy kobiet, które są jeszcze studentkami. W tym samym czasie to właśnie najwięcej młodych ludzi zostaje działaczami pro-life.
Kategoria
Sekcja: Lifestyle i obyczaje
Blisko połowa aborcji dotyczy kobiet, które są jeszcze studentkami. W tym samym czasie to właśnie najwięcej młodych ludzi zostaje działaczami pro-life.
W zeszły weekend minęło dokładnie 10 lat, od kiedy administracja prezydenta Billa Clintona zatwierdziła niebezpieczną pigułkę aborcyjną RU-486, która do tej pory zabiła w USA prawie milion nienarodzonych dzieci i przynajmniej 8 matek.
Po dziesięcioletniej kampanii organizacji pro-life aborcjonista z Maryland zamyka swoją klinikę aborcyjną. Dzięki staraniom obrońców życia zawieszono mu także licencję lekarską.
W amerykańskim stanie Missouri przyjęto nowy antyaborcyjny przepis. Zgodnie z nim ośrodki aborcyjne będą musiały wyraźnie informować kobiety, że "aborcja kończy życie odrębnego, żywego człowieka".
To, że aborcja jest legalna, nie znaczy, że można do niej zmuszać – przypominają działacze pro-life. Biorą w obronę nastolatki zmuszane do zabijania swoich dzieci przez rodziców i bliskich.
Dwaj antyaborcyjni kandydaci na urząd gubernatora stanu Teksas i Minnesoty prowadzą w sondażach. Obaj są popierani przez organizacje pro-life. Ich przeciwnicy z Partii Demokratycznej są znanymi obrońcami prawa do zabijania dzieci nienarodzonych.
- Aborcja to zbrodnia przeciw ludzkości – ostrzega argentyński arcybiskup. Krytykuje polityków za ich działania proaborcyjne i antyrodzinne.
Senat USA odrzucił projekt ustawy, wedle której z pieniędzy podatników miały być finansowane aborcje w bazach wojskowych amerykańskich organizacji.
Polska sprzeciwia się legalizacji aborcji w krajach rozwijających się. - To przyzwolenie na śmierć 70 tys. kobiet rocznie – grzmi Wanda Nowicka.
Kolumbijska feministka przekonuje, że aborcja to najlepsza droga to wyeliminowania problemu niechcianych dzieci. Jej zdaniem wyzwala ona kobiety i sprawi, że mając dzieci "chciane" kobiety będą miały lepsze doświadczenie macierzyństwa.
Wzrasta liczba lekarzy odmawiających wykonywania aborcji. We Włoszech.
Starzenie się społeczeństwa oraz potrzeba nowych pracowników mogą skłonić Chińską Partię Komunistyczną do odejścia od polityki „jednego dziecka”, czyli od przymusowego zabijania kolejnych dzieci, a także sterylizacji kobiet.
Rosnąca liczba aborcji sprawia, że macica matki staje się najbardziej niebezpiecznym miejscem dla dziecka – podkreśla biskup Demetrio Fernandes z Cordoby.
Grupy feministyczne i przywódcy w meksykańskim stanie Guanajuato domagają się drastycznego obniżenia kar za dzieciobójstwo.
Amerykański ruch pro-life "40 dni dla życia" rozszerza swoją działalność na Europę. Ze swoją pierwszą kampanią wystartuje 22 września w Wielkiej Brytanii.