Już nie tylko covid. Niemcy ostrzegają przed „twindemią”
Z Niemiec płyną ostrzeżenia, że tegoroczna jesień i zima mogą stać pod znakiem zmagania się z połączonymi falami pandemii: koronawirusa i grypy.
Kategoria
Podkategoria: Niemcy
Z Niemiec płyną ostrzeżenia, że tegoroczna jesień i zima mogą stać pod znakiem zmagania się z połączonymi falami pandemii: koronawirusa i grypy.
Jeszcze niedawno kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłaszał ogromne inwestycje w modernizację armii i wzmocnienie tamtejszego przemysłu zbrojeniowego. Wszystko ponoć w reakcji na agresję Rosji na Ukrainę. Jak się okazuje najwidoczniej były to jedynie zabiegi PR-owe, podobnie jak w przypadku rzekomo ogromnych dostaw niemieckiego sprzętu wojskowego dla potrzeb obrony Ukrainy przez zbrodniczymi atakami żołdaków Władimira Putina.
Niemiecki kanclerz Olaf Scholz wyraził co najmniej kontrowersyjne twierdzenie, że jego kraj to jedno z najbardziej solidarnych państw w Europie.
Rzecznik niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych poinformował o odwołaniu ze stanowiska szefa Federalnego Urzędu Bezpieczeństwa Informacji Arne Schoenbohma. W tle dymisji są kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Portal tygodnika „Spiegel” donosi, że wedle niemieckich służb wywiadowczych nie jest wykluczone, iż Kreml planuje morderstwa politycznye w Niemczech.
"W niemieckiej Badenii-Wirtembergii w niedzielę rano zatrzęsła się ziemia. Na południe od Tybingi eksperci odnotowali trzęsienie ziemi o sile 3,9 w skali Richtera, które było prawdopodobnie odczuwalne w promieniu 30 kilometrów" - poinformował tamtejszy Urząd Geologii, Surowców i Górnictwa.
Była niemiecka kanclerz stanęła w obronie swoich decyzji o postawieniu na import rosyjskiego gazu. W jej ocenie w tamtym okresie były to decyzje słuszne.
Odpowiedzialna za obecny kryzys energetyczny była kanclerz Niemiec Angela Merkel, która uzależniła Europę od rosyjskiego gazu przyznała, że nie żałuje swojej długoletniej współpracy z Kremlem.
W Polsce Leszek Miller przekonuje, że jego rząd był „ojcem Baltic Pipe”. W Niemczech z kolei Olaf Scholz twierdzi, że… przewidział szantaż gazowy ze strony Rosji. W przeszłości „popierał kurs kanclerz Angeli Merkel, która doprowadziła Niemcy do gazowego uzależnienia od Rosji” – przypomina „Bild”.
Po felernych hełmach i psujących się armatohaubicach, wydawało się, że Niemcy w końcu staną na wysokości zadania w sprawie przekazania sprzętu wojskowego dla walczącej Ukrainy. Oto rząd kanclerza Olafa Scholza zadeklarował przekazanie czterech kompletnych systemów obrony przeciwlotniczej IRIS-T. Jak to poszło?
„Śledczy zakładają, że uszkodzeń dokonali profesjonaliści, posiadający znajomość systemów” – pisze „Bild”, relacjonując ustalenia śledczych ws. sobotniego sabotażu, który wstrzymał kolej w północnych Niemczech.
W Niemczech rodzi się coraz silniejsza świadomość, że kończy się okres dominacji Berlina w Europie, a coraz poważniejszą rolę zaczyna odgrywać Europa Wschodnia. Pisze o tym dziennik „Die Welt”.
- Choć Niemcy są jednym z najbogatszych państw na świecie, to w całym kraju coraz bardziej widoczne są oznaki rosnącego ubóstwa: bezdomni śpiący pod gołym niebem, matki odmawiające sobie posiłków, aby starczyło dla dzieci, emeryci szukający pustych butelek, aby wymienić je na kaucję – pisze na łamach portalu Deutsche Welle niemiecka dziennikarka Sabine Kinkartz.
Jak pisze w poniedziałek niemiecki „Die Welt”, eksplozje na Moście Krymskim jeszcze bardziej odsłoniły rosnącą słabość prezydenta Rosji Władimira Putina. Ponadto w trakcie dzisiejszych rosyjskich ataków rakietowych na cele cywilne Ukrainy, jeden z pocisków trafił w niemiecki konsulat w Kijowie.
Jak donoszą media, pierwszy niemiecki system obrony przeciwlotniczej IRIS-T właśnie dotarł na Ukrainę. Jest to sprzęt będący na standardowym wyposażeniu Bundeswehry.