Prof. Antoni Dudek: Ekipa Tuska robi sobie jaja z Konstytucji
„Jeśli ktoś tutaj od 15 października robi sobie jaja z polskiej Konstytucji, to jest ekipa Donalda Tuska” – stwierdził prof. Antoni Dudek.
Kategoria
Podkategoria: Polityka
„Jeśli ktoś tutaj od 15 października robi sobie jaja z polskiej Konstytucji, to jest ekipa Donalda Tuska” – stwierdził prof. Antoni Dudek.
„Musi się liczyć, że inni przyjmą podobną postawę i będą dążyć do postawienia go przed sądem” – przestrzega marszałka Sejmu dr Bartłomiej Wróblewski.
Jak powiedział, cytowany przez PAP, szef klubu PSL-TD Krzysztof Paszyk, start w pełnej „koalicji 13 grudnia” w wyborach samorządowych najprawdopodobniej skutkowałby utratą liczy radnych w wielu okręgach wyborczych.
1. Rozpoczął nowy rok i okazało się, że nowy rząd nie przedłużył obowiązujących do końca grudnia wakacji kredytowych, a także zakończył funkcjonujący od pół roku program kredytu mieszkaniowego na 2%. Wakacje kredytowe wprowadzone przez rząd premiera Morawieckiego obowiązywały przez 7 ostatnich kwartałów, w każdym z nich przez jeden miesiąc, kredytobiorca nie musiał spłacać raty kredytu, która była przenoszona na koniec okresu kredytowego, bez żadnych konsekwencji finansowych dla kredytobiorcy. Koszty wakacji kredytowych ponosiły w całości banki, były więc one neutralne dla budżetu i aż dziw bierze, że nowy rząd nie chciał ich przedłużyć na cały rok 2024, w sytuacji kiedy banki komercyjne ciągle utrzymują wysokie stopy procentowe, mimo tego, że NBP obniżył swoją podstawową stopę, łącznie o 1 pkt procentowy (z 6,75% do 5,75%).
Krajową Radę Sądownictwa poseł KO Kamila Gasiuk-Pihowicz nazywała instytucją nielegalną. W przeszłości krytykowała też uposażenie z tytułu zasiadania w tej instytucji, określając ją „maszynką do robienia pieniędzy dla ludzi władzy”. Kiedy jednak po wygranych przez koalicję Donalda Tuska wyborach zasiadła w KRS, nie miała oporu, aby pobrać ponad 14 tys. zł diety.
Coraz większy chaos towarzyszy sprawie ułaskawionych przez prezydenta posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Dyrektor Gabinetu Marszałka Sejmu Stanisław Zakroczymski zapewnia, że marszałek Hołownia „bierze pełną odpowiedzialność” za działania podejmowane w celu uniemożliwienia posłom sprawowania mandatu. Główną motywacją jest dla niego twierdzenie o nieważności udzielonego przez prezydenta prawa łaski. Nieprawdziwość tego twierdzenia wykazują użytkownicy mediów społecznościowych, przywołując polską „biblię procedury karnej” – podręcznik prof. Waltosia.
Postanowienie Marszałka Sejmu (obecnie Hołowni) o wygaszeniu mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika zostało uchylone przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Hołownia w dalszym ciągu mocno broni swojej decyzji. "Wydaje się, że tutaj przede wszystkim mamy do czynienia z cechami charakterologicznymi pana marszałka Szymona Hołowni, a mianowicie on chce postawić na swoim" - powiedział prof. Henryk Domański, socjolog z Polskiej Akademii Nauk.
"Będę przekonywała PSL, aby projekt ustawy o związkach partnerskich był projektem rządowym" - powiedziała ministra ds równości Katarzyna Kotula. Chciałaby ona także, aby projekt znalazł się w Sejmie na wiosnę.
Jak podają media, do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN wpłynęły w środę przekazane przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię odwołania Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego od decyzji marszałka o wygaszeniu im mandatów. Takie działania Hołowni – czytamy - wynikają z fakty, że zignorował on przepisy i złożył dokumenty bezpośrednio do Izby pomijając Biuro Podawcze SN.
Jak przekazał Stanisław Zakroczymski, dyrektor generalny Gabinetu Marszałka Sejmu, karty do głosowania Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego zostały zablokowane, pomimo tego, że Sąd Najwyższy uchylił decyzję marszałka Sejmu.
Interwencja związana z awanturą zakończyła się obławą za pijanym 30-latkiem. Mężczyzna miał najpierw biegać z siekierą po posesji i grozić podpaleniem domu. Później potrącił interweniującego policjanta i uciekł. Na nic to mu się jednak nie zdało. Rozbił swój samochód o drzewo i zaszył się w lesie. Policjanci jednak odnaleźli go i zatrzymali. Po drodze mieszkaniec powiatu chciał jeszcze przekupić interweniujących policjantów. Teraz musi tłumaczyć się z zarzutów czynnej napaść na funkcjonariusza Policji, obietnicy udzielenia korzyści majątkowej, znieważenia, grożenia policjantowi pozbawieniem życia oraz za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Grozi mu nawet do 10 lat więzienia.
Komentując w mediach społecznościowych działania marszałka Sejmu Szymona Hołowni w kontekście sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz piątkowej decyzji Sądu Najwyższego, europoseł Patryk podtrzymał swoje wcześniejsze wypowiedzi dotyczące osoby Hołowni.
- „@beataszydlo odwołana przez ministra @BartSienkiewicz z Rady Muzeum @muz_pamieci_osw. Nie dla mowy nienawiści i wykorzystywania pamięci o ofiarach niemieckiego nazistowskiego obozu przez rasistowską telewizję i jej komentatorów. Brak jej reakcji był porażającym przyzwoleniem!” - napisał w mediach społecznościowych polityk Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba. Jak się jednak okazało… nie doczytał.
Policjanci kryminalni z wrocławskiej komendy miejskiej, w ramach realizacji sprawy operacyjnej, na terenie gminy Kobierzyce zlokalizowali budynek, w którym miała odbywać się produkcja narkotyków. Po siłowym wejściu do środka funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 30 oraz 31 lat podczas produkcji nielegalnych substancji. Na miejscu mundurowi zabezpieczyli kompletną linię produkcyjną do wytwarzania amfetaminy, gotowy narkotyk oraz około 400 litrów cieczy służącej do produkcji środków odurzających. Jeden z zatrzymanych mężczyzn okazał się być ponadto poszukiwany listem gończym do odbycia kary pozbawienia wolności. Zatrzymanym może teraz grozić kara nawet 20 lat pozbawienia wolności.
- Podwyższenie kwoty wolnej od podatku PIT do 60 tys. zł z 30 tys. zł mogłoby w warunkach 2024 r. spowodować zmniejszenie obciążeń podatkowych z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych o ok. 48 mld zł, poinformował wiceminister finansów odpowiedzialny za podatki Jarosław Neneman.