„Nie będę strażnikiem czyichś sumień”. Kołodziejczak przekonał się do liberalizacji prawa aborcyjnego?
Pytany o kwestie aborcji Michał Kołodziejczak wskazuje, że w sprawę powinny „uzgodnić między sobą” kobiety, a on to „przyklepie”. Najwyraźniej nie uważa już, że aborcja to „zadawanie cierpienia nienarodzonym istotom, które przed zabójstwem się bronią”, jak mówił o aborcji jeszcze niedawno. Bo chyba nie chce „przyklepać” zabójstwa nienarodzonych istot.