Tomasz Poller: Jak argumentuje się cepem albo krótki kurs marksizma-dżenderyzma
I. Co jest przyczyną wyzysku człowieka przez człowieka i społecznej niesprawiedliwości?
Kategoria
Sekcja: Tylko u nas
I. Co jest przyczyną wyzysku człowieka przez człowieka i społecznej niesprawiedliwości?
Ostatnie tygodnie są czasem, kiedy Polską wstrząsają kolejne skandale w Kościele katolickim. Za ich sprawą wiele mówi się o Kościele jako instytucji, o Kościele jako grupie ludzi wierzących, o Kościele jako doczesnym, ziemskim bycie. Rozpoczynający się okres Adwentu jest dobrym czasem, aby uzupełnić te rozważania o inny, ważniejszy wymiar Kościoła. O wymiar, w którego wiarę jako katolicy wyznajemy w czasie każdej Mszy św. Warto rozważyć czym jest Kościół w swoim nadprzyrodzonym wymiarze.
Czy warto polemizować z osobami, które upierają się, że "ideologia LGBT nie istnieje", a nawet twierdzą, że samo mówienie o ideologii LGBT to dehumanizowanie osób? Warto może raczej zapytać, czym zajmują się wszelkiej maści Kongresy LGBT, formułujące deklaracje z określonym przekazem, postulujące - w myśl interesów określonej grupy - konkretne rozwiązania polityczne czy prawne, prowadzące do przekształcenia rzeczywistości społecznej.
Tomasz Poller: Jeśli spojrzymy na ostatnie działania instytucji unijnych wobec Polski i Węgier, popierane zresztą, o zgrozo, przez totalną opozycję i związane z nią media, mamy do czynienia bez wątpienia z działaniami pozatraktatowymi i bezprawnymi. Dotyczy to zarówno wiązania funduszy z tzw. praworządnością, jak i sprawą dzisiejszej rezolucji zmierzającej do narzucenia określonego prawa aborcyjnego. Na ile, zdaniem Pana Profesora to, co ostatnio się dzieje w Brukseli, jest groźne dla Polski? Niektórzy kreślą tu czarne scenariusze, kreśląc wizje utraty suwerenności.
Tomasz Poller: Jeśli spojrzeć z jednej strony na działania instytucji unijnych i naciski elit brukselskich na nasz kraj a równocześnie na wydarzenia uliczne, nagłaśniane jako "Strajk Kobiet" trudno nie zadać sobie pytania, czy mamy do czynienia z przypadkową zbieżnością w czasie czy jednak z czymś nieprzypadkowym i reżyserowanym. Szczególnie, że przywódczynie akcji ulicznych niekoniecznie wyglądają na zbyt rozgarnięte, a nastoletnie dzieciaki malują na kartonach hasła, których raczej same nie wymyśliły...
Jeśli ktoś się upiera i uznaje, że określenia "LGBT" należy używać wobec osób, należałoby uznać, że od kilkunastu dni najsławniejszym człowiekiem LGBT na świecie jest niejaki McCarrick. Byłego amerykańskiego kardynała określić można by nawet mianem najsłynniejszego oszusta LGBT (bo przecież oszuści to nie ideologia, oszuści to ludzie). Oszukiwał przecież genialnie, wodząc za nos hierarchów kościelnych, kilku prezydentów USA, lewicę, prawicę, Demokratów, Republikanów. A jednak wygląda na to, że w kategorii oszustów LGBT mamy jednak zawodników znacznie lepszych.
Kolejna sprawa, która dla Polaków winna być jasna, czyli rzecz o zawetowaniu unijnego budżetu. I znowu trzeba dogłębnie i rzeczowo tłumaczyć to, co jest oczywiste. Zacznijmy od słów premiera:
Tomasz Poller: Sondaż zamówiony przez Dziennik. Gazetę Prawną i RMF (a więc nie przez żadne "media pisowskie") pokazał, że 57 proc. respondentów popiera polskie weto w sprawie wiązania funduszy unijnych z procedurami pretensjonalnie określanymi jako mechanizm praworządności. Stanowisko rządu znajduje więc wyraźne zrozumienie i poparcie także ze strony osób niebędących wyborcami Prawa i Sprawiedliwości. Jak zatem Pan Poseł skomentowałby wyniki tego sondażu?
ROZMOWA Z PROFESOREM THOMASEM HOWARDEM, PISARZEM, TEOLOGIEM
Sondaż przeprowadzony przez pracownię United Surveys dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM pokazuje, że większość ankietowanych, konkretnie 57 proc., popiera weto polskiego rządu wobec wiązania funduszy unijnych z mechanizmem praworządności. Wynik sondażu wydaje się interesujący o tyle, że stanowisko rządu znalazło poparcie także ze strony osób które z Prawem i Sprawiedliwością niekoniecznie się identyfikują. O komentarz poprosiliśmy politologa, prof. Rafała Chwedoruka.
Niektórzy jakiś czas temu zaczęli porównywać obecną sytuację w Polsce do lat 30tych w Niemczech. Szczerze mówiąc, tego rodzaju analogie wydają się niekiedy nawet uzasadnione.
Witold Waszczykowski, europoseł PiS oraz były minister spraw zagranicznych, w rozmowie z naszym portalem komentował polskie weto wobec nowych kontrowersyjnych rozwiązań, które próbuje się przeforsować w funkcjonowaniu mechanizmów Unii Europejskiej.
We wrześniu minęły dwa lata od porozumienia między Watykanem a komunistycznymi Chinami. Jednym z głównych architektów tego porozumienia, fatalnego w skutkach dla wolności religijnej w Chinach i życia tamtejszych katolików, jest nie kto inny a były kardynał Theodore McCarrick, bohater seksualnych skandali opisanych w niedawno opublikowanym raporcie. Kardynał znany był z dziwnych inicjatyw dyplomatycznych oraz ocieplania wizerunku komunistycznego reżimu w Pekinie. W kontekście ujawnionych niedawno faktów z biografii tej kontrowersyjnej postaci warto zatem postawić pytanie o wpływ, jaki komunistyczne Chiny, posiadające przecież dość skutecznie działające i wiele wiedzące służby, mogły wywierać na kościelnego dostojnika. Tę kwestię stawiano już zresztą w ostatnich latach.
Wszystko wskazuje na to, że słynny "algorytm" ministra Piotra Glińskiego polega na tym, że budżetowymi pieniędzmi wyrównuje się straty (utracone dochody) artystów i instytucji kultury w wysokości 40 lub 50%, czyli popularny wykonawca disco polo nie zarobił miliona, jak w okresie przed pandemią, to bach - dajemy mu 400 tysięcy, a dom kultury, który działa pro bono i nie zarabia, nie dostanie nic.
Nienawiść do katolicyzmu wśród aktywistów antyPiS szokuje. Oskarżają oni katolicyzm o narzucanie dzieciom poczucia winy, odrazy do własnego ciała, i masochizmu – konsekwencją takich oskarżeń może być tylko zakaz głoszenia wiary katolickiej.