Zełenski: Od tych bitew zależy przyszłość Ukrainy
„Na wschodzie kraju jest bardzo ciężko i bardzo boleśnie” – powiedział prezydent Ukrainy. Wołodymyr Zełenski wskazał tu między innymi na Bachmut, Wuhłedar czy Kamiankę.
Kategoria
Podkategoria: Ukraina
„Na wschodzie kraju jest bardzo ciężko i bardzo boleśnie” – powiedział prezydent Ukrainy. Wołodymyr Zełenski wskazał tu między innymi na Bachmut, Wuhłedar czy Kamiankę.
Portal Onet informuje, że walczący z rosyjskim najeźdźcą polski Korpus Ochotniczy ma już swoją symbolikę i patrona. Składająca się obecnie z trzech grup bojowych jednostka będzie wzorować się na Huzarach Śmierci walczących z bolszewikami.
Ukraińcy dzielnie bronią się przed atakami Rosjan. Sukcesy zaliczają też partyzanci działający na tyłach wroga.
Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ponownie odrzuciła prośbę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o możliwość zabrania głosu na ceremonii rozdania Oskarów. Akademia nie upublicznia uzasadnienia takiej decyzji.
Jak podaje w piątek PAP, „większość rosyjskich najemników z Grupy Wagnera zginęła w walkach pod Bachmutem na wschodzie Ukrainy”. O atakach tej zbrodniczej grupy w tamtym rejonie walk ulubieńców Władimira Putina informowały w ubiegłych tygodniach ukraińskie władze cywilne i wojskowe.
Instytut Badań nad Wojną ocenia, że mimo trwającej ofensywy na Bachmut, rosyjskie siły przygotowują się już do ponownego ataku na miasto Wuhłedar w obwodzie donieckim. Kilka prób natarcia w jego rejonie Rosjanie podejmowali już na początku lutego, ale nie udało im się podejść pod ukraińskie pozycje, odnotowując przy próbach ogromne straty. Teraz jednak rosyjskie dowództwo wojskowe pilne potrzebuje pretekstu do pochwalenia się jakimiś postępami w walce.
Jednym z celów rosyjskiej ofensywy, rozpoczętej zeszłej zimy, było zmuszenie ukraińskiego dowództwa wojskowego do rzucenia do walki rezerw niezbędnych do wiosennej kontrofensywy ukraińskiej. Pułapka zastawiona przez Kreml nie zadziałała: Załużny nie tylko nie rzucił rezerw do walki, ale nawet wysłał część personelu wojskowego na przeszkolenie do pracy z nowoczesnym zachodnim sprzętem, na którego dostawę partnerzy już się zgodzili. O rosyjskiej pułapce, a także o tym, czy Ukrainie uda się wyzwolić wszystkie terytoria okupowane przez Rosję, pisze wydanie The Economist.
Ukraina odniosła się do doniesień medialnych, wedle których wysadzenie rur Nord Stream miało być dziełem proukraińskich sabotażystów. Doradca prezydenta Ukrainy zaprzeczył, jakoby Ukraina miała z tym jakikolwiek związek.
Powołując się na amerykański wywiad, dziennik „New York Times” donosi, że za sabotażem na gazociągi Nord Stream mogła stać „prokuraińska grupa”. Sprawcy mieliby wedle tych doniesień być obywatelami Ukrainy lub rosyjskimi przeciwnikami Putina. Nie ma przy tym przesłanek, aby łączyć tę grupę z władzami Ukrainy.
Jak donoszą media, na okupowanym przez Rosję Krymie doszło do kolejnych bardzo silnych eksplozji. Brawurową akcją popisali się ukraińscy piloci helikopterów Mi-8.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że przymusowe deportacje, których Rosjanie dopuszczają się na Ukraińcach z zagarniętych siłą ukraińskich terytoriów to ludobójstwo.
Na skandaliczne potraktowanie ukraińskiego jeńca przez rosyjskich bandytów zareagował nawet sam prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, po tym jak do sieci trafiło nagranie, na którym zbrodniarze Putina rozstrzelali ukraińskiego żołnierza wziętego do niewoli.
Amerykańscy eksperci przekonują, że Rosjanom nie udało się okrążyć Bachmutu. Instytut Studiów nad Wojną przekazuje w najnowszym raporcie, że nie zmuszono też Ukraińców do wycofania się z miasta.
W Bachmucie wciąż trwają ciężkie walki. Ukraińska obrona nie ustępuje rosyjskim barbarzyńcom i stawia skuteczny opór. Ukraińskie wojska wciąż kontrolują jedyną prowadzącą do miasta drogę, którą dostarczane jest zaopatrzenie dla obrońców.
World Bank oszacował obecne koszty odbudowy Ukrainy ze zniszczeń wojennych na 600 miliardów euro.