Ziobro: Jest oczywiste, że von der Leyen działa w złej wierze
„Pani von der Leyen nie może nie wiedzieć, że traktaty są prawem pierwotnym UE” – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Kategoria
Podkategoria: Unia Europejska
„Pani von der Leyen nie może nie wiedzieć, że traktaty są prawem pierwotnym UE” – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Premier Węgier Viktor Orban stał się obiektem „żartu” w satyrycznym programie „heute-show”, emitowanym przez niemiecką telewizję publiczną. W programie komentowano sprzeciw Węgier i Polski wobec tzw. mechanizmu praworządności, a szef węgierskiego rządu został określony „węgierskim gulaszem z uszami”. Do programu ustosunkował się rzecznik węgierskiego rządu, który przypomina, że były w już w historii czasy, kiedy Niemcy uważali się za lepszych od innych.
W Parlamencie Europejskim trwa dyskusja nad rezolucją dot. aborcji w Polsce, mającą wyrazić wsparcie dla „Strajku Kobiet”. Komisarz ds. równości Helena Dalii podkreśliła, że Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji w kwestii aborcji w państwach członkowskich. Dodała przy tym, że KE ma zastrzeżenia co do samego Trybunału Sprawiedliwości.
Wobec trwającego sporu w UE dot. tzw. „mechanizmu praworządności” szefowa KE Ursula von der Leyen zaproponowała, aby państwa mające co do tego mechanizmu jakieś wątpliwości, skierowali swoje zastrzeżenia do TSUE. Do tej propozycji odniósł się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który wyraża zdziwienie faktem, że przewodnicząca KE nie zna unijnych traktatów.
- „Jestem zdumiony jak polscy eurodeputowani z lewej strony, czy ze środka sali, odnoszą się do swojej własnej ojczyzny” – mówił w Parlamencie Europejskim niemiecki prawnik, europoseł Maximilian Krah. Wykazując bezzasadność oskarżeń o rzekome „upolitycznienie” polskich sądów polityk nie krył zdziwienia wobec działań polskiej opozycji, która atakuje na forum UE swój własny kraj.
- UE próbuje obecnie wykorzystać pomoc związaną z koronawirusem aby wymusić uległość konserwatywnych rządów w Polsce i na Węgrzech, zagrażając stabilności finansowej całego kontynentu – czytamy w amerykańskiej wersji „Newsweeka”.
- Niemcy nie będą uczyć nas praworządności! Do dziś Niemcy nie zapłaciły nawet jednego euro za swoje poprzednie lekcje praworządności w Polsce! – powiedział w Parlamencie Europejskim europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.
- Dziś w PE sprzeciwiłam się próbom narzucania Europie rozwiązań niezgodnych z Traktatami.Ci, którzy tyle mówią o praworządności, sami chcą łamać praworządność.W Polsce praworządność ma się doskonale i dlatego Polska nie pozwoli na łamanie Traktatów Unii Europejskiej – napisała na Twitterze europoseł PiS i była premier Beata Szydło.
„Polacy w swojej większości są dużo bardziej roztropni i odważni niż lewicowo-liberalne elity, które suflują Polakom, że użycie weta jest czymś złym i obrona Polski przed mechanizmem niepraworządnym, pod pretekstem praworządności, jest czymś złym” – powiedział dziś minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
W sprawie tak zwanego „mechanizmu praworządności” głos zabrała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Po zawetowaniu budżetu Unii Europejskiej, który wbrew zapisom traktatowym unii oraz lipcowym ustaleniom szczytu w Brukseli miałby być powiązany z tzw. „praworządnością” przez Polskę i Węgry, Unia Europejska, a głównie Niemcy, próbują stosować różne formy nacisku na wprowadzenie tego mechanizmy. Groźby i szantaże już były. Czy teraz czas na nowe techniki negocjacji i urabiania?
„Ja widzę to odwrotnie. UE szantażuje Polskę i Węgry, którym grozi obcięciem wypłat, jeżeli nie przywrócą praworządności w swoich krajach” – pisze we wtorkowym komentarzu niemiecki publicysta Henryk M. Broder na łamach „Die Welt” dodając, że według większości jego kolegów i koleżanek to Polska i Węgry „szantażują” UE.
1. Po tym jak premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zgłoszenie weta w stosunku do wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027 i Planu Odbudowy jeżeli prezydencja niemiecka nie odstąpi od zaproponowanego rozporządzenia dotyczącego powiązania przyszłych wydatków budżetowych z tzw. praworządnością, opozycja natychmiast wróciła do straszenia Polexitem.
„Polexit jest absolutnym absurdem, nigdy żadne polityczne ugrupowanie liczące się na polskiej scenie nie formułowało takiego postulatu, a obóz Zjednoczonej Prawicy byłby ostatnim, który by w tych kategoriach próbował myśleć albo prowadzić dyskurs” – zapewnia szef MSZ Zbigniew Rau odpowiadając na zarzuty opozycji totalnej.
„Jeden z ich chwytów propagandowych to straszenie Polaków wyprowadzaniem Polski z UE. To wierutne i bardzo szkodliwe kłamstwo wprowadzane do debaty publicznej” – powiedziała Joanna Lichocka odnosząc się do tego, co o rządzie mówi opozycja.
Na antenie Radia Plus Marek Jurek komentował unijny spór o tzw. mechanizm praworządności. Były marszałek Sejmu ocenił, że jest on „kpiną z praworządności” i w tej sytuacji konieczne jest polskie weto.