Trump rozkręca wojnę handlową z Chinami. Podnosi cła do 104 proc.
Biały Dom zdecydował, że od północy zaczną obowiązywać 104-procentowe cła na towary z Chin. To reakcja na brak odwołania przez Państwo Środka ceł odwetowych na amerykańskie towary.
Kategoria
Podkategoria: USA
Biały Dom zdecydował, że od północy zaczną obowiązywać 104-procentowe cła na towary z Chin. To reakcja na brak odwołania przez Państwo Środka ceł odwetowych na amerykańskie towary.
Jeszcze niedawno Donald Trump deklarował, że potrafiłby zakończyć wojnę w Ukrainie w ciągu 24 godzin. Dziś jednak jego narracja wyraźnie się zmienia. Amerykański prezydent coraz ostrzej komentuje działania Moskwy, a jego słowa z ostatnich dni mogą sugerować, że cierpliwość wobec Władimira Putina się kończy.
Polityka taryf administracji Trumpa nie jest wycelowana na wsparcie produkcji krajowej i przeniesienie produkcji z innych krajów do USA. Stanem na dziś to jest już faktem. I proszę przestać racjonalizować na siłę to co nie jest z punktu widzenia gospodarki racjonalne. Może jest racjonalne z jakiegoś innego punktu widzenia, ale nie z ekonomicznego. Gdyby było inaczej, to cła zostałyby wprowadzone po przeprowadzeniu porządnej analizy struktury handlu USA z innymi państwami i zostałyby wprowadzone przeciwko konkretnym wybranym krajom i konkretnym kategoriom produktów.
Wczoraj w wielu miastach Stanów Zjednoczonych miały miejsce protesty przeciwko rządom Donalda Trumpa. Komentatorzy zauważają, że wzięły w nich udział tysiące demonstrantów. Wielu jednak jest zdziwionych, że stało się to tak późno.
Czy świat właśnie przekroczył kolejną granicę globalnego konfliktu? Zdaniem prof. Grzegorza Górskiego, rozpoczęta przez administrację Trumpa ofensywa handlowa – symbolicznie nazwana „Liberation Day” – to nie eksces polityczny, lecz logiczny etap rozwijającej się III wojny światowej. W piątej części swojego analitycznego cyklu autor demaskuje naiwność europejskich elit, obnaża słabości narracji „zielonego postępu” i pokazuje, że Stany Zjednoczone mają nie tylko inicjatywę, ale też realne instrumenty, by odwrócić losy globalnej rozgrywki. Nadchodzi czas decyzji – także dla Polski. Czy opowiemy się po stronie zwycięzców?
Podczas konferencji prasowej po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli, sekretarz stanu USA, Marco Rubio, podkreślił, że Stany Zjednoczone nie zamierzają angażować się w "niekończące się negocjacje" z Rosją dotyczące zawieszenia broni na Ukrainie. Rubio zaznaczył, że USA potrzebują "kilku tygodni", aby ocenić, czy Rosja jest rzeczywiście zainteresowana pokojem.
„Klimat był zawsze raczej przeciwko nam” – mówił słynny Wujek Dobra Rada w kultowej komedii Stanisława Barei. Wiele wskazuje na to, że wnioski płynące z historii wojen celnych ze szczególnym uwzględnieniem tej wypowiedzianej światu przez USA u progu lat 30. ubiegłego wieku - nie są z kolei najlepszym sprzymierzeńcem prezydenta Donalda Trumpa w jego najnowszej operacji wprowadzenia „ceł odwetowych”, którymi dotknięte zostały w większym lub mniejszym stopniu dziesiątki państw na całym świecie.
Elon Musk zaprzeczył medialnym doniesieniom, wedle których ma on wkrótce odejść z administracji Donalda Trumpa, by w pełni skupić się na swoich biznesowych obowiązkach.
W ostatnich tygodniach polityka Stanów Zjednoczonych wobec konfliktu na Ukrainie uległa istotnym zmianom. Pod rządami Donalda Trumpa administracja USA balansuje pomiędzy presją na Rosję a ograniczeniem swojego bezpośredniego zaangażowania. Podczas gdy prezydent stara się unikać otwartego konfliktu z Moskwą, amerykański Senat i doradcy wojskowi optują za surowymi sankcjami i wzmocnieniem wsparcia dla Ukrainy.
Wedle doniesień portalu Politico, prezydent USA Donald Trump uzgodnił z Elonem Muskem, że ten wkrótce przestanie pełnić zadania w amerykańskiej administracji. Decyzja ta ma wynikać z konieczności powrotu przez miliardera do swoich codziennych obowiązków.
Dwupartyjna grupa amerykańskich senatorów, złożona z 50 członków – po 25 z każdej partii – przedstawiła projekt ustawy przewidującej nałożenie surowych sankcji na Rosję oraz kraje nabywające jej surowce energetyczne. Propozycja zakłada wprowadzenie 500-procentowych ceł na import z państw kupujących rosyjską ropę naftową, gaz ziemny, uran i inne produkty.
Jak podają zachodnie media, generał Dan Caine, kandydat na stanowisko przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Stanów Zjednoczonych, otwarcie poparł dalsze wsparcie wojskowe dla Ukrainy. Caine, były pilot F-16 i zastępca dyrektora ds. wojskowych CIA, został wybrany przez Donalda Trumpa na nowego doradcę wojskowego Białego Domu.
Bardzo trudno jest analizować politykę obecnej amerykańskiej administracji z tego powodu, że często jej posunięcia istnieją tylko w jakimś własnym świecie Trumpa niezwiązanym z rzeczywistością. Nieraz ciężko zrozumieć nawet czy tak jest dlatego, że ta administracja tylko gra na rzecz własnego amerykańskiego wyborcy, czy być może prezydent USA szczerze wierzy w ten swój fikcyjny świat.
Niedawno ujawniony tajny dokument Pentagonu, zatytułowany "Tymczasowe strategiczne wytyczne dotyczące obrony narodowej", wskazuje na zmianę priorytetów militarnych Stanów Zjednoczonych.
Donald Trump nie kryje się z tym, że marzy mu się trzecia kadencja. Wspomniał o tym w rozmowie na antenie NBC.