Jerzy ZDF atakuje polską politykę historyczne i nasze sądy
Niemiecka telewizja publiczna ZDF nie chce przeprosić za użyty przez nią zwrot „polskie obozy zgłady” - poinformował portal internetowy TVP Info.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Niemiecka telewizja publiczna ZDF nie chce przeprosić za użyty przez nią zwrot „polskie obozy zgłady” - poinformował portal internetowy TVP Info.
Na białoruskie poligony już od niedzieli docierają oddziały rosyjskich żołnierzy oraz kolumny wojskowego sprzętu – pisze w „Gazecie Polskiej Codziennie” Konrad Wysocki.
Najpierw wojna hybrydowa tworzy alternatywną rzeczywistość, nie nowe granice, ale alternatywny obraz. Formalnie wojny nie ma i nie ma agresji. Są konflikty wewnętrzne, walka polityczna, zarządzanie kryzysowe oraz przypadki zbrojnej konfrontacji. Agresji i agresora nie ma, są obawiający się sąsiedzi, swoboda słowa, sumienia i próby biurokracji dostosowania zasad do aktualnej sytuacji. Biurokracja w ogóle stara się wydostać z sytuacji nietypowych za pomocą standardowych metod bez nowych rozwiązań. Jest zbyt konserwatywna i nieświadomie staje się sprzymierzeńcem kreatywnego agresora posługującego się nowymi narzędziami.
„Ta jedna ustawa nie doprowadzi do całościowej przebudowy wymiaru sprawiedliwości. Bez całościowej reformy nie będzie nigdy w Polsce normalnie. Nie będzie takiej demokracji, jaką cieszyć się mogą państwa zachodnie” - mówił Rafał Bochenek w Radiowej Jedynce o podpisanej przez prezydenta Dudę ustawie o sądach powszechnych.
Izba Reprezentantów przyjęła przytłaczającą większością (419 do 3) ustawę, która nakłada na Rosję kolejne sankcje, a co więcej – utrudnia Donaldowi Trumpowi zniesienie poprzednich. Dzięki przepisom możliwe będzie również nałożenie sankcji na te firmy, które biorą udział w budowie Nord Stream 2.
Skandaliczne zachowanie radnego PO z Gryfina. Marek Brzeziński podczas protestu przed sądem zaatakował mężczyznę… pizzą.
„W dniu 25 lipca br. Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło kontrolę dokumentów związanych z zakończonym w Inspektoracie Uzbrojenia postępowaniem na dostawy dla Sił Zbrojnych RP wojskowych odbiorników GPS z modułem SAASM.” - poinformowało w komunikacie na swojej stronie internetowej Ministerstwo Obrony Narodowej.
Na niedzielę Kluby „Gazety Polskiej” zapowiadały demonstracje poparcia dla rządzących – chodziło o reformy KRS i Sądu Najwyższego. Jak jednak poinformował, w związku z ostatnimi zmianami z demonstracji zrezygnowano. Pomysłodawcy i organizatorzy chcą dać czas rządzącym do pracy nad ustawami.
„To był trudny dzień. […] To był pracowity dzień, a równocześnie pod naszą siedzibą trwała demonstracja, bardzo hałaśliwa, grupa 30-40 osób próbowała zakłócać życie okolicznych mieszkańców. Ale pokazywało to skalę oporu wobec tych zmian, które są niezbędne” - mówił dziś w TVP Info Ryszard Terlecki zapytany o to, jak przebiegał dzień, w którym prezydent Andrzej Duda zawetował dwie ustawy – o KRS i Sądzie Najwyższym.
„Pan prezydent publicznie mówił, że jeśli jego poprawki zostaną wprowadzone do ustaw, to ustawę podpisze. Złamał publiczną obietnicę” - mówił w tvn24 wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.
Znany z atakowania Prawa i Sprawiedliwości biskup Tadeusz Pieronek był dziś gościem TOK FM. Rozmowa dotyczyła zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o KRS oraz Sądzie Najwyższym. Decyzję prezydenta biskup ocenia jako przełom:
„To nieprawda [że ustawy dot. sądownictwa nie były konsultowane z prezydentem], ale przyjdzie pewnie czas, że będziemy więcej na ten temat mówili. Jest jedna rzecz, która państwo słyszeliście. Prezydent mówił, że jak będzie 3/5, to te ustawy podpisze. Było 3/5 i co?” - mówił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki w rozmowie z dziennikarzami.
„Wetując zaś ustawę o Sądzie Najwyższym, prezydent Andrzej Duda zablokował powołanie specjalnej izby dyscyplinarnej, która miała oczyścić środowisko sędziowskie z afer, ukarać i usunąć sędziów naruszających godność tego zawodu.” - pisze w swoim oświadczeniu o ruchu prezydenta Andrzeja Dudy Solidarna Polska.
Trwa właśnie ulubiona zabawa prawicy pod tytułem „Zaufajmy, nie dajmy się podzielić”. Jeśli chodzi o podziały to u mnie święty spokój, bo z nikim się nigdy nie połączyłem, robię swoje i mam nadzieję, że z pożytkiem dla innych. Zaufanie to odrębna kwestia, ale kryteria są dość czytelne. Ufać można komuś, kto nigdy zaufania zawiódł, kto się nie złamał w chwili próby, komu można powierzyć największe tajemnice i problemy. Po decyzji Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch ustaw, które były 1000 razy ważniejsze od 500+, wszystkie powyższe kryteria poleciały jak domek z kart. Moje zaufanie Andrzej Duda zawiódł, załamał się pod presją śmiesznych protestów, nie uniósł ciężaru problemu i prysła też tajemnica, jakim jest politykiem – miękkim. Proszę mnie zatem z nikim nie łączyć i nie molestować zaufaniem, bo nie ma do tego żadnych podstaw.
„Wylano tu na mnie morze hejtu. Liczono, że ulegnę presji, rząd się rozpadnie, establishment wróci do władzy. Wytrzymałem. Dobra Zmiana trwa” - napisał Jarosław Gowin na twitterze.