Wiadomości
"Jest takie powiedzenie, według którego człowiek, który zgadza się ze wszystkimi nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał. Abstrahując od oceny złożoności - absolutnie niełatwej - sytuacji, w jakiej znalazł się prezydent Polski Andrzej Duda i przy całym dla niego szacunku, w sprawie sporu o kształt polskiego sądownictwa postąpił właśnie, jak ów człowiek: wetując ustawy o SN i KRS i przyjmując ustawę o ustroju sądów powszechnych chciał zyskać zadowalając po trosze wszystkie strony sporu o polskie sądy, w efekcie nie zadowolił do końca nikogo" - pisze na łamach portalu Salon24.pl dziennikarz śledczy i publicysta, Wojciech Sumliński.