Wiadomości
…Najważniejsze dla mnie były dobre stosunki z Rosją. Mój rząd robił wszystko, na co pozwalały ówczesne możliwości. Spotkaliśmy się ze strony rosyjskiej z pełnym historycznym zrozumieniem. Lot prezydenta L. Kaczyńskiego nie był państwowy. Polskie służby działały bez zarzutu, nawet awansowaliśmy na generała pana Janickiego z BOR-u. Rosyjskie służby były na miejscu i mogły lepiej wyjaśniać ten nieszczęśliwy wypadek, zwłaszcza, że lepiej też znały lokalny język… Dzięki temu oszczędziliśmy nieco pieniędzy, co było wtedy niebagatelne dla naszego budżetu. Obie nasze Służby współpracowały zresztą wzorowo.