Truszczyński: Zabawa w Petru - 'Gdyby nie hormony...'
Wiadomo było, że to żaden ekonomista, koledzy po fachu robili mu jak najgorszą opinię. Polityk? No dopiero się wykluwał. Mąż stanu? Mamy teraz wyłącznie mężów stanu, np. Francja może się w ostatnim czasie takimi szczycić – Francois Hollande na koniec swojej prezydentury ma dwu procentowe poparcie. Jedno jest dobre i przyciągające - Pan Petru jest rzeczywiście przystojny. Tak przynajmniej twierdzą moje koleżanki. Niestety to jednak trochę za mało. Trzeba mieć jednak coś w głowie. A politycy z reguły mają wszystko zupełnie gdzie indziej.