Wiadomości
Podstarzała i nieco zapomniana szansonistka wrzuciła do mediów swoje heroiczne wyznania, jak za 1000 złotych w 5 minut „odzyskała życie” i przestrzeń mieszkalną. Nie przywołam nazwiska, imienia, ani nawet wizerunku szansonistki, bo nie chcę palca przykładać do zaplanowanej akcji, ale samo zjawisko jest warte uwagi, chociaż nie nowe. Normalnie wschodzące, albo wypadające z branży, artystki decydują się na pokazanie majtek, kawałka cycka lub pośladka. Ostatnio piszą też po forach o srających po krzakach dzieciach, które jedzą byle co za 500+. Biorąc pod uwagę fakt, że codziennie setki kandydatek stara się o medialny top i mam na myśli te jako tako rozpoznawanale, na rynku robi się straszliwie ciasno. Młodsze jeszcze sobie jakoś radzą, wspomnianym ekshibicjonizmem, starsze mogą pokazywać jedynie w ramach szoku, ewentualnie raczkującej mody na „nie wstydzę się swojego ciała”.