Wiadomości
Opozycja ma problem. Poważny problem. I to nie tylko jak ma się zachowywać w sytuacji politycznej i społecznej Anno Domini 2016? A to „zachowanie”, to czy krytykować wszystko „w czambuł”, co mówi rząd, posłowie większości? Czy też robić to umiejętnie, w sposób wyrafinowany, by nie rzec cwany? Niby omawiać jakiś istotny temat, ale tak by właściwie go zupełnie skopać? I nie to, że szukać „dziury w całym”. Bo tej dziury opozycja wyraźnie nie potrafi znaleźć. Ale trochę więcej między wierszami, więcej na okrągło. By wreszcie we wnioskach podać „jak na tacy”, co jest-zdaniem opozycji-złego, co jest niewłaściwe, ba (!) nieudane. Zatrzymajmy się przy tym nieudaniu. Gdy ma się argumenty, to łatwo mówić i wyraźnie krytykować. A gdy tych argumentów nie ma, to...zostaje słowotok, puste zwroty i określenia. Albo określmy to po prostu dosadnie: ględzenie. Czyli: 1.mówić rozwlekle, 2.nudnie, 3. bez sensu, 4.marudzić, 5. paplać. Drogi Czytelniku wybierz Twoim zdaniem najbardziej dosadne określenie. T